Dziennik Gazeta Prawana logo

Podciął sobie żyły na lotnisku w Dublinie

8 stycznia 2009, 08:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 ratowników medycznych walczyło o życie Polaka, który w hali przylotów dublińskiego lotniska podciął sobie żyły. Mężczyznę znaleziono na zapleczu kawiarni Starbucks na skraju śmierci. Na szczęście Polaka udało się uratować.

Tragedia wydarzyła się na pełnym podróżnych lotnisku. 34-latek wracał do Irlandii z Polski po przerwie świątecznej. Świadkowie zdarzenia opisują, że akcja ratownicza wyglądała bardzo poważnie.

"Wyglądało, że stracił bardzo dużo krwi. Pracownicy lotniska zareagowali błyskawicznie i na miejsce od razu przyjechało kilkanaście osób z pogotowia. To cud, że go uratowano" - relacjonuje pracownik lotniska. Mężczyznę przewieziono do Beaumont Hospital, gdzie pozostaje pod obserwacją lekarzy.

To nie pierwsza próba samobójcza w wykonaniu emigranta w historii dublińskiego lotniska. Prawie dokładnie rok temu 24-letni Litwin targnął się na swoje życie, skacząc z okna hali przylotów na parking z samochodami. Mężczyzna przeżył, ale wypadek trwale uszkodził mu kręgosłup. Jest całkowicie sparaliżowany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj