Izraelskie wojska wstrzymały na jakiś czas ogień, dzięki czemu około 300 cudzoziemców mogło bezpiecznie przekroczyć granicę z Izraelem. Wśród nich także polska pięcioosobowa rodzina. Na szczęście wszystko poszło zgodnie z planem. Potwierdza to lakoniczny komunikat MSZ:
" wymagane przez wojskowe władze izraelskie i została wpuszczona na terytorium tego państwa przez przejście graniczne w miejscowości Erez. Opiekę nad ewakuowaną rodziną przejął oczekujący na nią w terminalu konsul. Następnie rodzina udała się w asyście konsula do przejścia granicznego z Jordanią" - czytamy w komunikacie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Na przejściu granicznym , który zaopiekuje się rodziną w trakcie podróży do stolicy kraju - Ammanu. Tam Polka wraz z mężem i dziećmi zostanie na krótko zakwaterowana w hotelu w pobliżu polskiej ambasady. Potem
"Ewakuacja zorganizowana została przez 21 państw przy współudziale Międzynarodowego Czerwonego Krzyża" - podaje MSZ.
. Mieszkają głównie Polki, które wyszły za mąż za Palestyńczyków.