W sobotę wieczorem do ratowników Horskiej Zachrannej Służby dotarła informacja o zaginionych turystach, którzy mieli wybrać się na Czerwoną Ławkę lub wejść na Mały Lodowy Szczyt. Ratowników zaalarmowała przyjaciółka jednego z turystów, która straciła z nim kontakt. Mężczyźni nie pojawili się w umówionym miejscu.
Ratownicy ustalili, że mężczyźni byli po raz ostatni widziani w Schronisku Téryego, skąd mimo ostrzeżeń pracowników ruszyli na Czerwoną Ławkę. Później ratownicy obserwowali dużych rozmiarów lawinę schodzącą właśnie w tym rejonie, dlatego ekipy wyruszyły na przeszukiwanie lawiniska. Miejsce, w którym odkopano mężczyzn odnalazł pies tropiący.
"Niestety turyści nie przeżyli zejścia lawiny. Ze względu na znacznie pogarszające się warunki pogodowe - obfite opady śniegu, silny wiatr, zwiększające się ryzyko kolejnych lawin, a także niekorzystną prognozę pogody na kolejny dzień, ratownicy po udokumentowaniu wypadku i podjęciu niezbędnych działań wrócili do bazy w nocy. Ciała turystów zostaną przetransportowane na dół, gdy tylko pozwolą na to warunki pogodowe i sytuacja lawinowa” – poinformowali słowaccy ratownicy górscy.
W Tatrach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego.
autor: Szymon Bafia
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.