Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosiniak-Kamysz: Nie daję wiary dokumentom na Lecha Wałęsę i na Jana Pawła II

11 marca 2023, 15:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz/PAP
"Będziemy bronić wielkości i świętości Jana Pawła II. Jeśli ktoś pomija rolę Ojca Świętego w fundamencie wolności Polski i nie chce jej zauważyć, jest po prostu skrajnie nieuczciwy" - powiedział w sobotę prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Nigdy nie da się być idealnym (...), ale nie można dziś sprowadzić Jana Pawła II, Karola Wojtyły do przywódcy bandy pedofili, bo to jest nieuczciwe, bo tak po prostu nie było - podkreślił lider PSL. Jak dodał mówiąc o Janie Pawle II "poza wszystkimi względami emocji osobistych, to jest fundament wolności i niepodległości dzisiejszej Polski.

Kosiniak-Kamysz uczestniczył w sobotę w Warszawie w konwencji Koalicji Polskiej, której członkiem jest PSL oraz odbywającym się przy tej okazji kongresie partii Centrum dla Polski, która również współtworzy KP.

W swoim wystąpieniu lider PSL odniósł się do wydarzeń z mijającego tygodnia. W czwartek Sejm przyjął uchwałę ws. obrony dobrego imienia św. Jana Pawła II. Wszyscy głosujący posłowie Koalicji Polskiej-PSL (23 posłów) byli za przyjęciem tej uchwały. Uchwała została przyjęta po wyemitowanym w poniedziałek w TVN24 reportażu "Franciszkańska 3" dotyczącym kwestii tego, co papież Jan Paweł II wiedział o przypadkach pedofilii wśród księży.

Kosiniak-Kamysz o JPII

Lider PSL zaznaczył w sobotę, że Jan Paweł II "to ostatni polski autorytet rozpoznawalny na świecie, bo Lecha Wałęsę już dzisiejszej władzy udało się zniszczyć jako autorytet".

Nie daję wiary w dokumenty ubecji dotyczące Lecha Wałęsy i tak samo nie daję wiary w dokumenty dotyczące Jana Pawła II. I tym się różnimy od dwóch największych formacji politycznych. Bo jedni chcą dać wiarę dokumentom na Wałęsę, drudzy szybciej przyjmują te dokumenty na Jana Pawła II. My niezmiennie nie wierzymy i jednym, i drugim, bo po coś one były często fabrykowane, po coś były sporządzone, czemuś miały służyć - mówił Kosiniak-Kamysz odnosząc się do sprawy reportażu i uchwały.

Jednocześnie wskazał, że "Kościół, dzisiejsza hierarchia kościelna, dzisiejsi biskupi muszą zrozumieć, że nie uczynili wszystkiego, żeby zadośćuczynić, żeby przeprosić, żeby pójść do przodu i powiedzieć: tak, wyciągnęliśmy wnioski z naszych błędów". Dodał, że kwestie poruszane w reportażu trzeba wyjaśnić i zbadać, ale "nie na podstawie jednostronnych faktów, czy interpretacji".

Jeśli ktoś pomija rolę Ojca Świętego w fundamencie wolności Polski i nie chce jej zauważyć, to jest po prostu skrajnie nieuczciwy - podkreślił Kosiniak-Kamysz. 

autor: Marcin Jabłoński

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj