Wracali nad ranem z imprezy w Kaliszu. Pędzili, jak szaleni. To mogło być nawet 170 km/h. W samochodzie było aż sześć osób. Nagle auto wypadło z drogi, dachowało i z całym impetem wbiło się w betonowe ogrodzenie. Zginęły trzy osoby, a trzy są ranne. Jedna z nich walczy o życie.
Policjanci nie mają wątpliwości, że przyczyną tej makabry była brawura kierowcy. . Weszło ich aż sześcioro do tego auta. Być może kierowca nie potrafił opanować samochodu, bo w przepelnionym pojeździe nie potrafił się skoncentrować.
>>> Polak zabił pięć osób. Jechał pod prąd
Jedno jest pewne - . W pewnym momencie wypadło z drogi, dachowało, a potem dosłownie wbiło się w betonowy mur okalający dom.
>>> Kierowca zabił 18-letnich rowerzystów
Na miejscu zginęły trzy osoby, które jechały na tylnym siedzeniu. . Kierowca i pasażer, który podróżował na przednim siedzeniu wyszli z auta o własnych siłach, ale także są ranni.
Trasa Kalisz-Konin była po tym wypadku zablokowana przez cztery godziny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|