Jak poinformowała w poniedziałek policja w swoim komunikacie, do interwencji w jednym z lokali w Lublinie doszło w sobotę wieczorem. Wtedy to odnalezione zostały zwłoki 23-latka.

Reklama

W komunikacie służb czytamy, że już wstępne czynności sugerowały, że prawdopodobnie doszło do przestępstwa, bowiem na ciele zmarłego widać było liczne rany kłute.

"Ciało umieszczone w foliowym worku". Było pod łóżkiem

Lokalny portal Lublin112.pl ustalił, że na ciało 23-latka natrafił jego ojciec, który - jak twierdzi portal - zaniepokojony brakiem kontaktu z synem, przyjechał do jego miejsca zamieszkania. Po wejściu do środka miał trafić na jego ciało. "Miał rany kłute, zadane najprawdopodobniej nożem. Ciało zostało umieszczone w foliowym worku i wciśnięte pod łóżko" - czytamy w artykule.

Reklama

Jak podała policja, ciało zmarłego zostało zabezpieczone do sekcji zwłok. Badanie wykazało, że to nie rany spowodowały śmierć mężczyzny. - Ze wstępnej opinii biegłego wynika, że rany nie były śmiertelne - powiedziała portalowi tvn24.pl Agnieszka Kępka, rzeczniczka lubelskiej prokuratury okręgowej. Dodała jednak, że dopiero po otrzymaniu wyników dodatkowych badań i pisemnej opinii biegłego będzie wiadomo, jaki był mechanizm śmierci zmarłego mężczyzny.

Przesłuchane dwie osoby. Eryk W. usłyszał zarzut

Pracujący nad sprawą kryminalni przy wsparciu policjantów z Chełma szybko namierzyli i zatrzymali 22-latka podejrzewanego o dokonanie zabójstwa. Eryk W., mieszkaniec Chełma trafił do policyjnej celi. Jak wynika ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, do drastycznych scen doszło w trakcie awantury. - Mężczyzna usłyszał zarzut, że 19 stycznia trzykrotnie ugodził nożem pokrzywdzonego w okolicę podobojczykową i podbrzusze, które to obrażenia spowodowały ciężki uszczerbek na zdrowiu, czyli o czyn z artykułu 156 paragraf 1 punkt 2 - poinformowała prokurator Agnieszka Kępka. Chodzi o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

22-latek nie przyznał się jednak do zarzutu i odmówił składania wyjaśnień. Zgodnie z decyzją sądu, został aresztowany na trzy miesiące.

Przesłuchany został także drugi mężczyzna - w charakterze świadka.

Za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi do 20 lat więzienia.