Po południu 25 kwietnia dyżurny komendy w Zgierzu otrzymał zgłoszenie, dotyczące włamania. Patrol pojechał na miejsce.
Kradzież z włamaniem
Zgłaszająca wróciła z pracy, w domu zastała otwarte drzwi, a w kuchni zbite naczynia oraz pozostałości po zjedzonym posiłku. Początkowo myślała, że w domu przebywał jej syn, ale usłyszała głośne chrapanie z drugiego pokoju. Wtedy zadzwoniła pod numer alarmowy.
Policjanci obudzili 51-latka. W organizmie miał ponad 1,5 promila alkoholu. Został zatrzymany i usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem oraz naruszenia miru domowego. Grozi mu za to do 10 lat więzienia.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.