Po wieloletnim sporze sądowym zakonnice odzyskały atrakcyjną działkę w Zakopanym. Władze miasta muszą oddać nieruchomość, ale mają problem " ale nie jestem w stanie wyprowadzić tych lokatorów, bo nie mam dla nich mieszkań" – mówi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. Tymczasem siostry żądają zwrotu działki, ale bez mieszkańców.
Chodzi o 14 rodzin, które mieszkają w budynku. Niektórzy z nich czekali na mieszkania nawet po 40 lat. Gdy przyznano im lokale siedem lat temu, musieli zacząć od gruntownych remontów. . Teraz nikt nie bierze pod uwagę, że
"Myśmy dostali tutaj przydział jako mieszkania docelowe. I co, teraz " – mówi jedna z lokatorek w rozmowie z reporterką Radia "Zet". Inna żaliła się, że siostry nie mają miłosierdzia, bo ". One kategorycznie postawiły sprawę, chcą dom i koniec. A co z nami?" – pytała starsza pani.
Sytuację chce ratować burmistrz Zakopanego. Zaproponował on zakonowi zamianę nieruchomości, na taką, której . Siostry mają dać odpowiedź do października. Jeśli się nie zgodzą, władze Zakopanego spróbują wynegocjować trzyletni okres na poszukiwania nowych mieszkań dla lokatorów.