"Musimy zastrzelić niemieckich żołnierzy!" - wykrzykiwał pewien brytyjski 9-latek w czasie zabawy w swojej szkole. W odtworzeniu wojennych realiów pomagał mu polski kolega. Ale historyczny sojusz zniszczyli nauczyciele, którzy nazwali 9-latka rasistą.
O zajściu w szkole podstawowej w Harlow, w hrabstwie Essex poinformowała mama chłopca. Była zbulwersowana zachowaniem nauczycieli. Wiadomo przecież, że w wojnę bawią się dzieci na całym świecie. "Nie wiedział, co zrobił złego. Onż tylko się bawił" - opowiada gazecie "The Mirror" Jane Hennessey.
Ale szkoła nie rozumie oburzenia matki 9-latka. "Jeśli uczeń uzywa niewłaściwego języka, musimy mu pokazać, że jego zachowanie jest złe" - odpiera zarzuty Viv Perri, dyrektor szkoły podstawowej Purford Green.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl