Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nawrocki bezczelnie kłamie". Opiekunka pana Jerzego straciła pracę

4 czerwca 2025, 10:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Karol Nawrocki
"Nawrocki bezczelnie kłamie". Opiekunka pana Jerzego straciła pracę/PAP
Pani Anna, była opiekunka pana Jerzego Ż., straciła pracę po udzieleniu wywiadu, w którym oskarżyła Karola Nawrockiego o brak opieki nad podopiecznym. O swojej sytuacji poinformowała w mediach społecznościowych. "Nie żałuję ani jednego słowa" – napisała.

Pani Anna, od 15 lat związana z opieką społeczną w Gdańsku, została zwolniona z pracy po tym, jak publicznie opowiedziała historię swojego podopiecznego, pana Jerzego Ż. 80-letni mężczyzna miał przekazać swoje mieszkanie Karolowi Nawrockiemu.

Mieszkanie pana Jerzego i kontrowersje wokół Karola Nawrockiego

Sprawa wyszła na jaw po debacie "Super Expressu", w której Nawrocki twierdził, że posiada tylko jedno mieszkanie. Wkrótce potem okazało się, że jest właścicielem także drugiego lokalu – kawalerki, którą nabył od Jerzego Ż.

Według oświadczenia opublikowanego rzeczniczkę sztabu Nawrockiego Emilię Wierzbicki, Jerzy Ż. miał przekazać swoją kawalerkę w zamian za opiekę. 80-latek jednak od ponad roku przebywa w domu pomocy społecznej w Gdańsku.

Miasto podało, że koszt pobytu pana Jerzego oscyluje w okolicach 100 tys. zł i domaga się teraz zapłaty tej kwoty ze strony prezydenta elekta.

Pani Anna opowiedziała dziennikarzom "Onetu" o tym, w jakim był stanie pan Jerzy i jakiej pomocy wymagał. Mówiła, że "żył w nędzy". Relacjonowała, że "pan Nawrocki zupełnie nie interesował się panem Jerzym, jego sytuacją życiową i jego stanem zdrowia". Zarzuciła Nawrockiemu, że ten „bezczelnie kłamie”.

Opiekunka pana Jerzego straciła pracę. "Mogłam się tego spodziewać"

Po tej wypowiedzi pani Anna straciła pracę. Była opiekunka pana Jerzego została zwolniona ze względu na ujawnienie danych swojego podopiecznego co ma być niezgodne ze statusem zatrudniającego ją organu. W mediach społecznościowych przyznała, że mogła się spodziewać zwolnienia.

"W sumie mogłam się tego spodziewać, złamałam jedną z zasad – nie wolno nam mówić o tym, co dzieje się u podopiecznego. Ale sumienie nie pozwoliło mi milczeć" – napisała.

Pani Anna zapewnia, że "nie żałuje ani jednego słowa". "Czy zrobiłabym to ponownie? Tak. Z całą pewnością tak" – podkreśliła była opiekunka pana Jerzego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj