Dziennik Gazeta Prawana logo

Marczuk-Pazura: Agent chciał mnie uwieść

19 października 2009, 22:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Robił do mnie maślane oczy. Mówił, że jest sierotą" - tak o agencie CBA, od którego wzięła 100 tysięcy złotych łapówki, opowiada Weronika Marczuk-Pazura. "Na szczęście nie działa na mnie porsche" - dodaje celebrytka, która skorzystała z zaproszenia do TVN, by wyspowiadać się przed kamerami.

Weronika Marczuk-Pazura dobrze wykorzystała czas antenowy. Już na samym początku wywiadu z Tomaszem Sekielskim i Andrzejem Morozowskim w programie TVN "Teraz My" oświadczyła, że , które wręczył jej agent Tomasz z Centralnego Biura Antykorupcyjnego za prywatyzację Wydawnictw Naukowo-Technicznych, .

>>>Zobacz, jak wygląda agent Tomek

"Wzięłam wynagrodzenie, które należało się mojej kancelarii. Na rozliczenie naciskał pan Tomasz. Przyniósł kwotę większą niż się spodziewałam" - tłumaczyła się oskarżona o korupcję celebrytka.

Spotkanie z agentem CBA, które zakończyło się jej zatrzymaniem pod zarzutem przyjęcia łapówki, Weronika Marczuk-Pazura opisywała ze szczegółami. "Miał siedem minut. Mówił, że wylatuje do Londynu. Bardzo się spieszył" - wyliczała.

>>>Posłanka PO: Agent całował mnie jak najęty

"Pierwsze moje wrażenie, gdy pokazał mi torebkę i włożył do mojej torby, było takie, że to perfumy. " - relacjonowała przed kamerami TVN. "Już raz wręczył mi perfumy i prosiłam, żeby tego nie robił. . Zapytałam, dlaczego tak dużo, bo miało być mniej" - mówiła. Od razu jedna sprecyzowała, że i tak należało się jej więcej. "Miało to być pracy kancelarii" - podkreśliła Marczuk-Pazura.

"Czy w biznesie nie jest tak, że pieniądze przelewa się z konta na konto?" - pytali dziennikarze prowadzący program "Teraz My".

"On cały czas prezentował się jako człowiek, który nie trzyma się zasad. Pokazywał, że ma mnóstwo pieniędzy, że nie wie, jak je wydać" - odpowiedziała celebrytka. "Próbował mnie uwieść. Opowiadał, że jest sierotą, że wychowywała go ciotka. . Na szczęście nie działają na mnie porsche, ani cayenne'y, ani carrery" - dodała.

>>>Anna Mucha wygryzła Marczuk-Pazurę. Zarobi 200 tysięcy

Rozmowa zakończyła się mocnym akcentem. ". Chcę doczekać wynagrodzenia za 10 miesięcy pracy" - oświadczyła Weronika Marczuk-Pazura.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj