Czy Rosjanie oddadzą nam czarne skrzynki?
Prokurator generalny Andrzej Seremet jedzie do Moskwy rozmawiać o pomocy prawnej, o którą poprosiła prokuratura wojskowa. Nieoficjalnie chodzi o przekonanie Rosjan, by oddali nam czarne skrzynki z prezydenckiego samolotu. "Jeśli mu się uda, będzie cudotwórcą"- mówi "DGP" polityk PO.
- Oto tajemnice czarnych skrzynek
- Jerzy Miller jedzie do Moskwy
- Kto przetłumaczy rosyjskie protokoły?
- Piąty głos z kokpitu Tu-154 brzmi kobieco
- Zapis czarnych skrzynek jawny? "Rząd rozważy"
- Kiedy zapisy skrzynek? Odpowiedź już blisko
- "Rodziny mają prawo wiedzieć, jak było"
- Zapłacili życiem za emisję "Katynia"?
- Urządzenia z tupolewa zbadają w USA
- Były tajne dokumenty? Służby to zbadały
- Prokuratorzy sami płacili za śledztwo
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dlaczego jest to taki problem? Dlatego, że zgodnie z Załącznikiem 13 do konwencji chicagowskiej (o międzynarodowym lotnictwie cywilnym), strona rosyjska jest gospodarzem badania i zarówno rejestratory pokładowe, jak i same nagrania, może przekazać nam dopiero po zakończeniu postępowania u siebie. Kiedy? Być może nawet za rok lub później.
Oficjalne śledztwo w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem prowadzi prokuratura rosyjska. Także w Rosji działa komisja badająca okoliczności katastrofy Tu-154M.
Chociaż równolegle w Polsce prowadzone jest śledztwo przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie i działa komisja badania wypadków lotniczych, strona polska nie dysponuje wszystkimi dowodami. Polscy prokuratorzy mogli brać udział w niektórych działaniach prokuratury rosyjskiej, np. w przesłuchaniach świadków, a pułkownik Edmund Klich (do niedawna kierujący także polską Państwową Komisją Badania Wypadków Lotniczych) jest akredytowany przy rosyjskiej komisji badającej katastrofę. Mają więc wiedzę, ale nie mają materiałów źródłowych.
– Zarówno minister obrony narodowej, jak i prokurator generalny zwrócili się do swoich odpowiedników w Rosji o pomoc prawną w postaci przekazania oryginalnych urządzeń i nagrań. Dotychczas jej jednak nie otrzymali – mówi nam jedna z osób znająca kulisy postępowania.
Zaledwie kilku Polaków zna te nagrania. Minister Bogdan Klich publicznie przyznał, że słyszał część nagrania.
– Nagrania w całości odtworzono w obecności pułkownika Klicha oraz prokuratora wojskowego. Żaden z nich jednak nie dysponuje ani kopią nagrania, ani stenogramem – mówi nasze źródło.
Czy Rosjanie mogą oddać Polsce czarne skrzynki wcześniej niż po zakończeniu wyjaśniania katastrofy u siebie? Byłoby to możliwe, gdyby Polska i Rosja zrezygnowały ze stosowania w tym wypadku procedur konwencji chicagowskiej i podpisały specjalną umowę dwustronną. Bardziej jest jednak prawdopodobne, że Rosjanie przekażą stronie polskiej na razie wyłącznie kopie nagrań i stenogramy.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!