Instytut Pamięci Narodowej zarzuca 99-letniemu byłemu powstańcowi tzw. kłamstwo lustracyjne. Zdaniem Jana Ołdakowskiego, dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego, pośpiesznie wszczęta procedura rani uczucia powstańców, którzy solidarnie bronią byłego dowódcy.

- Zbrodniarze komunistyczni nie mogli liczyć na szybkie działanie sądów. Dlatego moim zdaniem , zastosowanie surowych i szybkich procedur przez sąd w stosunku do generała Ścibora-Rylskiego jest ranieniem uczuć powstańców. Szczególnie wyznaczanie posiedzenia sądu na dwa dni przed obchodami rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego jest okrutne w stosunku do uczuć osób, które walczyły w tym zrywie – powiedział Ołdakowski.

Jak dodał, sąd powinien w inny sposób potraktować generała. - Pytanie czy ten akurat człowiek, musi zostać poddany tak szybkiej procedurze. Ona częściowo zabiera mu godność, a generał nie jest już w stanie sam się bronić – podkreślił dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.