Śpiewak: A mnie się żyje lepiej
- Rząd podsumuje swoje dwa lata w dwa dni
- Rząd sobie nie radzi, a premier się trzyma
- Komu za Tuska żyje się lepiej? Sprawdź!
- Kaczyński: Byliśmy najlepsi po 1989 roku
- Rządy PO? Więcej demokracji, ale i biedy
- PO zrobi Lecha Kaczyńskiego prezydentem?
- "Tusk jedzie autobusem na gapę"
- "Platforma zmarnowała dwa lata rządów"
- Tusk: Mój rząd na mocną czwórkę
- PiS śmieje się z rocznicy rządu
- Rząd Tuska zbiera 40 procent poparcia
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Premier zaproponował ostatnio zmiany w konstytucji. Rzeczywiście chce doprowadzić do wielkiej zmiany ustrojowej czy tylko chodzi o rzucenie mediom i politykom tematu do dyskusji?
Potraktowałbym te propozycje poważnie. Choć Platforma nie ma szans ich na ich wprowadzenie, skoro nawet PSL jest im przeciwne. Ciekawa jest jednak sama intencja Donalda Tuska. Odczytuję ją
dyktatorsko. Nie znaczy to, że Tusk chce być dyktatorem. Ale chce mieć bardzo dużo władzy, która mogłaby być porównywalna tylko z władzą premiera Wielkiej Brytanii czy niemieckiego
kanclerza. Pytanie jest takie, czy ta siła władzy - w Polsce, przy słabości innych instytucji - może zagrozić ludzkiej wolności. To moje pierwsze pytanie. Drugie jest takie: czy takie zmiany
rzeczywiście zwiększą efektywność rządzenia? Bo gdzie tkwi problem efektywności rządzenia? Czy w tym, że premier nie ma dość władzy? Czy może raczej tkwi w tym, że państwo jest źle
zorganizowane? Na te pytania propozycja Donalda Tuska nie odpowiada. Jestem liberałem, tak jak niegdyś liberałem był Donald Tusk - jako lider Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Uważam, że
istotą konstytucji jest zasada równowagi władz, bo władze muszą się kontrolować, musi być jakiś mechanizm, który nie pozwoli, że władza się wyrodzi i stanie się niebezpieczna. W wypadku
tych propozycji istnieje duże prawdopodobieństwo, że tak może się stać. Zakładają one, że partia większościowa ma wszystko: prezydenta, rząd i parlament. I nie ma żadnej instytucji,
która może ją kontrolować i hamować. Paradoksalnie wcale nie jest tak, że jak ktoś ma więcej władzy, to lepiej rządzi. Nie ma żadnego dowodu na to, że tak silna władza jest
efektywna.
Dzisiaj jest dobry moment, by zaczynać debatę na temat zmian ustrojowych?
Dobry jak każdy inny. Po latach dobrze jest się zastanowić, czy prawo dobrze działa. Czy konflikt między Tuskiem a Lechem Kaczyńskim jest spowodowany przez niejasne przepisy konstytucji? Moim
zdaniem to konflikt zupełnie sztuczny. Jest w dużej mierze wywoływany przez Tuska.
Wygodnie jest zwalać winę na prezydenta. Mówić, że nie przeprowadza się reform, bo Lech Kaczyński wszystko wetuje.
Oczywiście, że tak.
*Paweł Śpiewak, socjolog, były poseł Platformy Obywatelskiej


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!