Propozycja zadania pytania referendalnego o rezygnację z suwerenności monetarnej państwa polskiego to element propagandowy. Być może mamy do czynienia z zaproponowaniem Platformie przez PiS negocjacji i jest to tylko punkt wyjścia do dalszych rozmów.

Z kolei PO może zaproponować dopisanie równie propagandowego hasła: "Czy jesteś za stabilizacją waluty?". PiS wysuwa swój argument, żeby zrównoważyć takie ewentualne kontrpropozycje Platformy.

Kwestia rezygnacji z suwerenności monetarnej nie powinna znaleźć się w pytaniu. To powinien być element debaty przed referendum i kampanii informacyjnej. Wtedy to należy wyjaśniać. W pytaniu powinna być rozstrzygnięta data przyjęcia euro, choć nie powinna być ściśle określona. Można zapytać, czy przyjęcie do euro powinno nastąpić w możliwe najszybszym terminie czy optymalnym.

Postawienie konkretnych dat może być kłopotliwe. Co będzie jeśli okaże się, że rok 2017 będzie lepszy do przyjęcia euro niż określony w pytaniu referendalnym rok 2016? Pytanie powinno być na tyle konkretne, żeby do czegoś zobowiązywało, ale dawało pole manewru. Nie powinna zostać stworzona sytuacja, że przyjęcie euro będzie konieczne nawet w niekorzystnych warunkach przez to, że zostało określone sztywną datą.