Dwa lata po Lehmanie. Tak wybuchł kryzys
Jutro minie druga rocznica upadku Lehman Brothers. W ciągu tych dwóch lat w gospodarce światowej wydarzyło się więcej niż w ciągu niejednej dekady - moment wybuchu kryzysu przypomina Ryszard Petru.
- Bankierzy zbiednieli. Ale najmniej Bielecki
- "Nadchodzi nowa fala kryzysu"
- Wielomilionowe premie na Wall Street
- Spekulanci szykują się do wielkiej gry
- Pracownicy korporacji wyrzucani na bruk
- Banki zakręcają kurek Hollywood
- Idą wybory, Barack Obama atakuje prawicę
- Bolesna porażka Obamy. Ameryka utonie?
- Wielki skandal finansowy w USA
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dynamika procesów gospodarczych, ale i opinii, jak walczyć z kryzysem, była wyjątkowa. Jeszcze rok temu dominował pogląd, że jedynym skutecznym sposobem walki z kryzysem jest pompowanie pieniędzy w gospodarkę, zarówno poprzez luźną politykę monetarną, jak i ekspansywną politykę fiskalną. Dzisiaj, jak wiadomo, kraje Europy ostro walczą z narosłymi w kryzysie deficytami, a banki centralne albo już podnoszą stopy (jak np. Bank Szwecji czy Norwegii), albo pracują nad strategiami wychodzenia z luźnej polityki pieniężnej. Oczywiście świat nie jest aż tak czarno-biały, w Stanach Zjednoczonych prezydent Obama proponuje kolejny pakiet stymulacyjny, a szef Fed nie wyklucza dalszego aktywnego wspierania gospodarki. Nie sądzę jednak, aby ta dychotomia mogła trwać długo.
Świat przez te ostatnie dwa lata przyzwyczaił się do życia w niepewności. I tak niepewność dzisiaj nijak się ma do nastroju sprzed dwóch lat. Wtedy nie było jasne, jak głęboki i długotrwały może być kryzys. Tak naprawdę do lata 2009 najbardziej adekwatnymi wydawały się porównania z wielkim kryzysem lat 30. Na szczęście okazały się nietrafne i kryzys osiągnął swe dno w połowie zeszłego roku. Od tego czasu mamy powolne ożywienie, bardzo różne w różnych obszarach geograficznych.
Azja i Ameryka Południowa wyjątkowo lekko zostały dotknięte kryzysem. W Azji w ogóle trudno mówić o kryzysie, raczej o spowolnieniu gospodarki. Podobnie, ale w mniejszej skali, było w Ameryce Łacińskiej. W Europie jedynym krajem, który najbardziej pasuje do tego porównania, jest Polska. Innymi słowy kryzys uderzył głównie w świat wysoko rozwinięty, silne powiązany z międzynarodowym systemem finansowym, świat silnie zlewarowany. Kraje rozwijające się, które nie były zbyt zależne od kapitału zewnętrznego, nie odczuły tak silnie kryzysu.































~vh2010-09-16 11:51
kryzys? to byla czkawka przed krzyzysem - rodzaj bolu poprzedzajacego zawal - sygnal ze za chwile bedzie cos wielkiego - juz wkrotce ta deta banka mydlana pierdyknie
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!