Za dużo gazu dla Polski
Miniony rok przyniósł wiele kluczowych wydarzeń dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Po wielomiesięcznych negocjacjach została podpisana umowa gazowa z Rosją, rozpoczęła się budowa terminalu LNG w Świnoujściu, a odkrycie nowych złóż gazu łupkowego na nowo ożywiło wizję Polski jako energetycznej potęgi. Zrodziło się zatem pytanie: czy w przyszłości Polska nie będzie miała za dużo gazu?
- Świat będzie zużywał coraz więcej prądu
- Tak Unia rozprawi się z Gazpromem
- Rząd zawalił sprawę. Prąd będzie potwornie drogi
- Ukraina oskarża: Unia wpycha Kijów w macki Gazpromu
- Szef Lotosu zdradza, dlaczego benzyna jest droga
- Skarga na rosyjski koncern. Unia będzie interweniować?
- Gazoport w Świnoujściu. W marcu rusza budowa
- Europa da Bułgarii pieniądze na Nabucco
- Strategia uścisków
- PGNiG będzie sprzedawać ropę i gaz. Już w tym roku!
- "Gaz łupkowy to szansa na niższe ceny energii"
- Amerykanie znaleźli gaz łupkowy w Polsce
- Unijne plany zniszczą gazociąg północny. Rosja protestuje
- "Gazociąg Północny zagrożeniem dla Europy"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W końcu umowa z Rosją zabezpieczyła dostawy do 2022 roku, dysponujemy własnym wydobyciem surowca, ponadto od 2014 roku możliwe będą kolejne dostawy gazu skroplonego LNG przez terminal w Świnoujściu. Wreszcie w perspektywie mamy wydobycie ze złóż łupków. Co będzie, jeżeli się okaże, że Polska będzie miała znaczne ilości gazu, których nie będzie w stanie zużyć? Czy znajdzie się kupiec na potencjalne nadwyżki błękitnego surowca? Jaka jest perspektywa polityki energetycznej na kolejne lata?
Gdy spojrzy się na bilans gazowy naszego kraju, wszystkie te pytania okazują się daleko idącym uproszczeniem. Nasze zapotrzebowanie oscyluje wokół 14 mld m sześc. gazu. Podpisana w ubiegłym roku umowa gazowa była niezbędnym zabezpieczeniem Polski przed kryzysami energetycznymi, dzięki któremu mamy zapewnione 10 mld m sześc. rocznie. Dodatkowo pozyskujemy 4 mld m sześc. z własnego wydobycia. Jak widać, w tej chwili nasz kraj może liczyć jedynie na okresowe nadwyżki surowca. A co ważniejsze, polska polityka energetyczna nie może się opierać na jednym źródle dostaw – dlatego została opracowana strategia ich dywersyfikacji.
W tym celu powstaje w Świnoujściu terminal LNG, który pozwoli na import ponad 5 mld m sześc. gazu z dowolnego kraju na świecie. Do tego od końca 2011 roku, dzięki dwóm połączeniom z sieciami gazociągów w Niemczech i w Czechach (tzw. interkonektorom realizowanym przez Gaz-System), będziemy mogli sprowadzać dodatkowo 2 mld m sześc. gazu rocznie. W przyszłości okaże się, czy będziemy mogli liczyć na wydobycie gazu z pokładów łupków na terenie naszego kraju.
Dlatego lepiej zapytać, w jaki sposób eksportować surowiec, aby osiągnąć jak największe korzyści. Przed nami rewolucja w myśleniu o polityce energetycznej: Polska z importera uzależnionego od jednego dostawcy ma szansę się zmienić w największego w regionie eksportera gazu. Musimy się do tej nowej roli przygotować.
Dlatego wszystkie wspomniane inwestycje są realizacją strategii na rzecz rozbudowy infrastruktury gazowej w Polsce i połączenia jej z sieciami przesyłowymi krajów Unii Europejskiej. W tej chwili priorytetem jest stworzenie spójnego systemu, dzięki któremu nie tylko będziemy mogli przyjmować gaz od różnych dostawców, lecz także będziemy go sprzedawać naszym sąsiadom i innym odbiorcom.
Aby to osiągnąć, Polska działa dwutorowo. Z jednej strony wynegocjowaliśmy w nowej umowie gazowej zniesienie klauzuli zakazu reeksportu rosyjskiego gazu, dzięki czemu będziemy mogli swobodnie sprzedawać go m.in. na Zachód. Z drugiej strony rozbudowujemy infrastrukturę do przesyłu surowca. Już powstają wspomniane inwestycje, jak terminal LNG, interkonektory z Niemcami i Czechami czy kolejne odcinki gazociągów krajowych.
W przyszłości planowane są kolejne inwestycje infrastrukturalne, na przykład podmorski Gazociąg Bałtycki między Polską a Danią, tzw. Baltic Pipe, oraz połączenie ze Słowacją. Naszym priorytetem na przyszłe lata powinien być eksport i handel paliwem gazowym w obszarze Unii Europejskiej. W tym celu polski potentat gazowy PGNiG powołał już spółkę tradingową w Niemczech. Czeka nas ciężka praca z przebiciem się na rynki zachodniej i północnej Europy, ale gra toczy się o wielkie pieniądze. To duża szansa dla Polski na zrealizowanie swojego, od lat oczekiwanego „European dream”. Polska, aby stać się poważnym graczem na europejskim rynku energetycznym, musi poszerzać swoje horyzonty. Bez odważnych wizji nie ma przecież wielkich sukcesów.






























~gość2011-01-31 18:31
Panowie odsyłam na stronę http://www.szczesniak.pl/1827
Pan Szczęśniak sprawnie podsumowuje dyrdymały polityków..
~Baltazar2011-01-31 08:57
Przydało by się jeszcze żeby pan redaktor wytłumaczył jak można zarobić na rosyjskim najdroższym gazie, bo ja nijak tego nie pojmuję choć ekonomi trochę liznąłem. Chyba że pan redaktor uprawia propagandę żywcem z PRL no to wtedy to wszystko się zgadza.
~Zielona Wsypa2011-01-28 15:54
Nie wolno drażnić Rosjan - oddajmy im TERAZ wszystkie łupki - w zamian oni uwzględnią nasze strategiczne postulaty, że gen. nie był pijarem.
~też odbiorca2011-01-28 15:47
re:odbiorca
Tłumaczył mi mechanizm cenowy piekarz.
Jak chleb był tani to na wsi świniami paśli , w miastach bochenkami w gołębie rzucali , zatrudniałem 6 ludzi , maki na tony , roboty co nie miara.
Chleb drogi to kupują oszczędnie , wystarczą mi 3 osoby , maki o połowę mniej , człek się nie narobi a kasy mam więcej niż przedtem.
Myślę że energetyka i gazownicy prowadzą podobną politykę cenową.
Zawsze wyjdą na swoje , im mniejsze zużycie tym wyższe ceny , jak ktoś musi i tak pobierze.
~odbiorca2011-01-28 15:29
Kwidzyniak ma racje.
U mnie piec gazowy co nie chodzi , wstawiłem wszystko palny i jedzie z komina jak kiedyś z fabrycznego.
Za dużo to kijem jak mawiają starożytni indianie , ceny dać dla ludzi a nie krezusów finansowych.
Ceny energii elektrycznej wariują bo energetyka potrzebuje kasy na inwestycje , podobnie z gazem bo jankesom za odwierty trzeba zapłacić , róbcie tak dalej
to sobie ten gaz i prąd w @e wsadzicie.
~Kwidzyniak2011-01-28 14:56
Gaz u nas jest za drogi , sam robiłem wszystko żeby zejść z taryfy W3 na W2 (paliłem drzewem w kominku).
A ilu ludzi kupuje zwykłe piece i pali wszystko co ma jakieś kalorie ( plastiki, buty, koce, szmaty itp).
Obniżcie cenę gazu , to zaczniemy go więcej zużywać .
~jaro2011-01-28 14:22
Może się też okazać, że będziemy odprzedawać gaz po cenie niższej,
niż go kupujemy w Rosji.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!