Dziennik.plOpinie

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Kto wyszedł z twarzą z sali obrad?

2008-10-16 | Ostatnia aktualizacja: 18:59 | Komentarze: 0 | skomentuj

Czuję się po szczycie jak statystyczny Polak - w tym sensie, że prawie każdy mówi, iż zostało w nim uczucie zdecydowanego niesmaku i zażenowania. To ostatnie uczucie można porównać z zażenowaniem, które czujemy, gdy wchodzimy do czyjegoś domu w trakcie awantury rodzinnej: gdy ludzie mówią sobie o kilka słów za dużo. Zobaczyliśmy kulisy polityki, i to w wersji najbardziej przykrej dla otoczenia - mówi DZIENNIKOWI Paweł Śpiewak.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Paweł Śpiewak
socjolog

Gdybym jednak miał odpowiedzieć na pytanie o skutek polityczny, to mam wrażenie, że tę batalię przegrał Donald Tusk. Próbował całkowicie wyeliminować Lecha Kaczyńskiego z udziału w szczycie, ale nie tylko - także z wymiaru obecności w realnym życiu politycznym. Ten wymiar rozumiem jako kwestię zabierania głosu, podejmowania inicjatyw, wypowiadania się w sprawach ważnych dla całej wspólnoty państwowej. To się nie udało i jest to bardzo poważna przegrana Tuska. Prezydent Kaczyński zachował się - można powiedzieć - jak łódź podwodna, która przebiła się przez wszystkie sieci i dotarła do celu. Jego osiągnięcie wywołało nieprawdopodobną furię ze strony ministrów rządu Tuska, szczególnie Radosława Sikorskiego. Jego wystąpienia były zasmucające.

Okazało się też, moim zdaniem, że ten typ konfliktu domaga się mocnych reakcji. Chociażby stworzenia stałej instytucji, w której i premier, i prezydent będą zobowiązani do stałego kontaktowania się ze sobą. Nie może być więcej sytuacji, że urzędnicy rządowi odmawiają prezydentowi dostępu do informacji o agendzie szczytu. Z kolei minister Sikorski uważa, że skoro prezydent ma inny pogląd, to nie powinien brać udziału w szczycie. Prezydent ma prawo posiadać inne poglądy, a minister Sikorski ma obowiązek wziąć te poglądy pod uwagę - także polemizować z nimi, dyskutować, zachować własne zdanie, ale nie deklarować, że "z tym panem nie będziemy rozmawiać". To wszystko powoduje, że mamy sytuację alarmową, bo to konflikt nie tylko polityczny, lecz także już konstytucyjno-ustrojowy.

p

Aleksander Smolar
publicysta, politolog

W momencie, gdy rozgrywa się cała sytuacja, jestem w Paryżu. Śledzę nie tylko prasę i telewizję polską, ale przede wszystkim francuską. Jestem pod wrażeniem tego, co tam widzę. Pełno jest oznak groteskowości i prowincjonalizmu tego konfliktu. Nagle okazuje się, że konflikt Tusk - Kaczyński to sprawa najpoważniejsza. Żarty zagranicznych polityków i dziennikarzy nie mają dużego znaczenia, bo ludzie o tym szybko zapomną. Zaczyna się robić strasznie, kiedy prezydent Rzeczypospolitej, by pokazać, że w gruncie rzeczy nic takiego się nie stało, cytuje Sarkozy’ego, mówiąc, że jeżeli Polacy potrafią się pogodzić, to Unia też. To bardzo smutny żart, który oznacza, iż zdolność Polaków do pogodzenia jest jest na poziomie zerowym.

Najpoważniejszą konsekwencją jest ogłupianie jest społeczeństwa. Gdy czytam prasę, to dostrzegam szokujące zjawisko, a mianowicie, że tak mało miejsca zajmują rzeczy naprawdę poważne, które zmieniają cały świat i również sytuację Polski. Mam na myśli kryzys, którego granic jeszcze nie znamy, którego wpływ na gospodarkę, a pośrednio na politykę i na stosunki międzynarodowe będzie przeogromny. Kiedy zafascynowany oglądam polską politykę i czytam gazety, to po prostu dostrzegam marginalność tego, czym cały świat żyje w porównaniu do tego, co powiedział pan Tusk panu Kaczyńskiemu, czy odwrotnie. To jest po prostu żenujące i ogłupiające społeczeństwo. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że na całym konflikcie przegrywa Polska, obywatele i ich zdolność rozumienia świata. Ci panowie swoimi problemami i ambicjami zajmują Polaków, odwodzą ich od tego co naprawdę jest istotne.

Źródło: dziennik.pl
12345678następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«