Skarbówka dobrała się do rzecznika Grasia
Nawet jeśli się jest rzecznikiem rządu, urzędowi skarbowemu nie sposób uciec. Przekonuje się o tym właśnie Paweł Graś, do którego skóry dobiera się skarbówka. Chodzi o willę Niemca, w której rzecznik gabinetu Donalda Tuska mieszka od lat w zamian za dozorowanie posesji.
- Graś: Dozorca to nie ja. To Gosiewski
- Tusk: Grasiem zajmie się prokuratura
- Skarbówka zablokowała konto PSL
- Rzecznik Graś blokuje kontrolę skarbówki
- Fiskus dobrał się do Pawła Grasia
- Kolejna finansowa wpadka rzecznika rządu
- CBA prześwietla "dozorcę" Grasia
- Tusk zadowolony z postawy życiowej Grasia
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Paweł Graś był obiektem wielkiej krytyki, gdy wyszło na jaw, że mieszka w willi Niemca w podkrakowskim Zabierzowie. Zarzucano mu, że to stawia go w złym świetle i w grę może wchodzić nawet zainteresowanie obcych wywiadów jego osobą.
Graś jednak odpierał zarzuty, twierdząc, że mieszka w tej willi już kilkanaście lat, a jego umowa z niemieckim właścicielem jest tak, że nie musi płacić za wynajem pod warunkiem, że pełni tam rolę dozorcy. Wtedy przylgnęło do rzecznika określenie "cieć" rzucone przez opozycję
Teraz jednak okazuje się, że Graś nie wywinie się skarbówce. Urząd w Oświęcimiu, który badał sprawę, postanowił jednak rozpocząć postępowanie podatkowe w sprawie Pawła Grasia - informuje "Rzeczpospolita".
Jednocześnie warszawska prokuratura bada, czy polityk PO złożył prawdziwe oświadczenie majątkowe. Według CBA, Paweł Graś dopuścił się nieprawidłowości.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!