Mamy flotę VIP-owską z poprzedniej epoki
Platforma Obywatelska, współorganizatorka kongresu Europejskiej Partii Ludowej, zabroniła reporterom fotografowania gości, przybywających z tej okazji do Warszawy. A goście to znamienici: są wśród nich nie tylko głowy państw i szefowie rządów, ale też czołowe postaci Unii Europejskiej. By ich nowoczesne maszyny mogły bezpiecznie usiąść na Okęciu, nad stolicą zamknięto przestrzeń powietrzną. Fotoreporterom zaś zamknięto przed nosem bramy lotniska.
- Prezydent musi latać jak nie prezydent
- Nowe samoloty dla VIP-ów. Mimo kryzysu
- CIA lądowała w Polsce. Są dowody
- Będzie przetarg na samoloty rządowe
- Piloci nie potrafią latać, bo nie ma paliwa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na skutek decyzji organizatorów dziesiątki gazet i telewizji straciły możliwość porównania kondycji polskiej floty VIP-owskiej z tym, czym lata reszta Europy. Bilans nie jest dla nas optymistyczny. Podczas gdy polski prezydent i rząd wciąż latają samolotami Jak-40, pamiętającymi jeszcze czasy Gierka, bądź Tu-154 nie spełniającym wymogów ekologicznych, reszta Europy rozbija się po świecie samolotami nowszej generacji. Maszyny naszych sąsiadów są nie tylko bezpieczniejsze, szybsze, lepiej wyposażone, bardziej komfortowe, ale także, co ważne – tańsze w ekspoatacji.
>>>Będzie przetarg na samoloty rządowe
Tymczasem nasza flota VIP-owska przechodzi kolejne remonty. Jeden z dwóch Tupolewów jest teraz uziemiony. Piloci od stycznia nie mogą doczekać się na decyzję o wysłaniu go na półroczny remont do Moskwy. Przegląd techniczny przechodzi też jeden z trzech trzydziestoletnich samolotów Jak-40. A kolejni komentatorzy zastanawiają się, po co te nieustanne reanimacje. „Nikt, przy zdrowych zmysłach nie używa trzydziestoletnich samolotów do obsługi VIP-ów!” – mówią.
Decyzja o zakupie maszyn miała zapaść w sierpniu ubiegłego roku. Nie zapadła. Państwo miało inne wydatki. Potem mówiono, że zapadnie na przełomie 2008 i 2009 roku. W styczniu zapadła jednak cisza. Teraz docierają do nas nowe sygnały: jest szansa, że przetarg na nowe maszyny ruszy z końcem roku. Co tym razem spowodowało zwłokę? Kryzys. Ileż to już powodów usłyszeliśmy od 1993 roku, gdy po raz pierwszy zaczęto mówić o potrzebie zakupu nowych maszyn dla najważniejszych osób w Polsce...






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!