Kapitan zginął, próbując zabić snajpera
- Śledczy zbadają okoliczności śmierci kapitana
- Wrócili po kolegę. Sami stali się celem
- Tusk: Żołnierze czekali za długo na pomoc
- Więcej polskich żołnierzy w Afganistanie?
- Premier przeczyta o śmierci żolnierza
- Ranni żołnierze mają pretensje do rządu
- Tusk na razie nie zwolni ministra obrony
- Naszym żołnierzom pali się grunt pod nogami
- Słabe punkty akcji w Afganistanie
- Tusk: Cała ojczyzna żegna bohatera
- Do końca ratował kolegę, choć sam był ranny
- "Najlepsi odchodzą pierwsi"
- Nie ma sprzętu dla żołnierzy w Afganistanie?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polacy zaczęli się wycofywać do śmigłowca, kiedy dowódca jeszcze raz poszedł sprawdzić, czy nagie ciało to nie zwłoki polskiego kapitana. I po raz drugi upiewnił się, że talibowie przygotowali nową zasadzkę. W raporcie nie wyjaśniono okoliczności odnalezienia ciała kpt. Ambrozińskiego.
Po tragicznym patrolu zdecydowano się wysłać w rejon walk śmigłowce. Polskie maszyny były wspierane przez Amerykanów. Żołnierzy ostrzelano, m.in. z granatnika.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!