Stara się pan nas skompromitować i zohydzić w oczach społeczeństwa - piszą do Ludwika Dorna strajkujący lekarze. Mają za złe marszałkowi Sejmu, że niepochlebnie się o nich wyraża, a do tego nie chce się z nimi spotkać, by wyjaśnić wzajemne zarzuty.
"Piszemy do Pana list otwarty, bo jest to jedyny dostępny nam sposób komunikowania się z Panem i przekazywania naszego stanowiska. Niestety, nie zechciał Pan odpowiedzieć na naszą
prośbę o spotkanie" - napisali do Dorna związkowcy z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, którzy strajkują już od 25 dni.
Mają do marszałka Sejmu pretensje o to, że - jak piszą - przy każdej okazji stara się poprzez media "przedstawiać strajkujących lekarzy i organizatora strajków w złym świetle,
ośmieszyć, skompromitować i zohydzić społeczeństwu".
Co na to Ludwik Dorn? Jeszcze nie skomentował listu lekarzy. Ale wątpliwe, by jego odpowiedź - jeśli w ogóle będzie - spodobała się związkowcom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|