Zawiadomienie CBA w sprawie niezgłoszonych do Urzędu Skarbowego transakcji wpłynęło już do prokuratury - podaje RMF. Jak ustalił reporter rozgłośni, podczas kontroli oświadczeń majątkowych Adama Hofmana agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego znaleźli tajemnicze przelewy, które wpływały na konto posła, a których ten nie zgłosił do skarbówki.

Zdaniem RMF, chodzi o transakcje na kwotę około 100 tysięcy złotych. Pieniądze pochodzą z innych źródeł niż rodzina polityka.

Sprawą zajęła się prokuratura okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim. Zastępca prokuratora okręgowego Janusz Walczak powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że pismo dotyczy narażenia na uszczuplenie podatkowe w związku ze składanymi deklaracjami. Dodał, że materiały są obszerne, liczą kilkaset stron. Śledczy badają między innymi przepływy na rachunkach bankowych.

O sprawie poinformowany został również prokurator generalny Andrzej Seremet.

Sam Hofman zapewniał w rozmowie z dziennikarzami, że raport pokontrolny dotyczący jego oświadczeń majątkowych nie wykazał nieprawidłowości, zaś prokurator zajmujący się sprawą mówi o "błędzie podatkowym". Do czasu wyjaśnienia wątpliwości zdecydował się jednak zawiesić swoje członkostwo w partii i klubie Prawa i Sprawiedliwości. Jak przyznał, nie chce, by sprawa ta przykryła aferę korupcyjną związaną z przetargami na informatyzację.

Kłopoty posła Hofmana są już szeroko komentowane na Twitterze przez polityków i publicystów.

Ciekawe, czy PiS będzie tak zasadniczy wobec swoich posłów jak ja wobec urzędników - napisał minister Radosław Sikorski, odnosząc się do zwolnienia z MSZ urzędniczki zamieszanej w aferę przetargową.

Cudowne! Wczoraj CBA był bohaterem, dziś jest prześladowcą opozycji - skomentował sprawę Hofmana Krzysztof Skórzyński z TVN24.