Dlaczego Piotr Nisztor nagrał Romana Giertycha i Jana Pińskiego? A także co, według niego, działo się w restauracji? Dziennikarz zdradza tygodnikowi "Wprost" szczegóły spotkania.
- mówi w rozmowie z "Wprost" Piotr Nisztor. Twierdzi, że w sierpniu 2011 Jan Piński próbował kupić od niego prawa do książki za 300 tys. złotych. - wyjaśnia.
Na to spotkanie Nisztor zdecydował się zabrać dyktafon. - wyjaśnia. Nisztor uważa, że tłumaczenia Pińskiego są absurdalne. - twierdzi.
Pytany, dlaczego więc książka nie wyszła, dziennikarz uważa, że to efekty zakulisowej gry. - sugeruje Nisztor. Dziennikarz twierdzi też, że gdy tylko nastąpiła zmiana właściciela "rzeczpospolitej" to stracił pracę za zajmowanie się kontrowersyjnymi tematami. A pomysł napisania książki o Kulczyku przepadł, bo nikt jej nie chciał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost
Zobacz
|