Dziennik Gazeta Prawana logo

Kto zastąpi premiera Donalda Tuska? Giełda nazwisk ruszyła

30 sierpnia 2014, 21:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Tusk
Donald Tusk/PAP
Jeszcze nie ostygły emocje po wyborze premiera Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej w Brukseli, a w kraju zaczęły się polityczne dyskusje. Kto zastąpi Tuska w fotelu premiera? Kto pokieruje partią i jaki los czeka teraz Platformę Obywatelską?

Donald Tusk nie chciał zdradzić na sobotniej konferencji, kto go zastąpi w Polsce na stanowisku premiera

Mówił, iż "nie chce zanudzać innych uczestników konferencji". Dodał natomiast, że decyzję przedstawi na początku przyszłego tygodnia.

Tusk prezydentem w Brukseli. Na konferencji żartował: I will polish my English>>>>

Ale w kraju już dawno ruszyła dyskusja o tym, kto przejmie schedę po nowym prezydencie Unii. Wielu komentatorów podkreśla, że największe szanse ma Ewa Kopacz, która jest wskazywana jako najwierniejszy żołnierz Donalda Tuska i jego wieloletnia współpracowniczka, której nie zdarzyło się zakwestionować zdania premiera.

To Kopacz wskazywana jest jako kandydatka do objęcia stanowiska premiera. - - przyznała niedawno sama  Ewa Kopacz.

Premierem Bieńkowska. O partie powalczą Kopacz ze Schetyną. Tak myślę

Konrad_Piasecki (@KonradPiasecki) sierpień 30, 2014

Ale pojawiają się też głosy, które równie duże szanse dają Elżbiecie Bieńkowskiej. Obecna wicepremier - zdaniem komentatorów - od dawna była szykowana na następczynię premiera. Przebojowa ekspertka z dobrym PR-em, a jednocześnie bez własnej frakcji w partii wydaje się być bezpiecznym wyborem.

Zupełnie inaczej przestawia się sytuacja Grzegorza Schetyny, kiedyś numer 2. w PO. Schetyna na sukcesję chyba nie ma co liczyć, bo Donald Tusk od kilku lat konsekwentnie daje do zrozumienia swojemu partyjnemu "rywalowi", kto w tym tandemie rządzi. Chyba, że Tusk nagle zmienił zdanie.

Spore szanse na zastąpienie Donalda Tuska ma też Tomasz Siemoniak. Mimo że to były człowiek Grzegorza Schetyny, teraz mocno wspiera szefa PO. A poza tym w obliczu niepewnej sytuacji za naszą wschodnią granicą szef MON ma dodatkowe punkty. A do tego nie obciąża go żadna publicznie rozdmuchana afera.

Giełda nazwisk ruszyła i bez względu na to, kto ostatecznie zastąpi Tuska, w PO i w rządzie, jedno jest pewne - era Tuska w polskiej polityce dobiegła końca. Na razie.

Najdłużej urzędujący w Polsce premier do rodzimej polityki może wrócić za pięć lat, silniejszy i pewny, że prezydencję w Brukseli zamieni na inną prezydencję, z siedzibą w Belwederze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj