Donald Tusk grał w piłkę w na boisku w Konstancinie-Jeziornej. Tam odbył krótką rozmowę z dziennikarzami.

Były premier bronił nominacji Igora Ostachowicza do zarządu Orlenu, choć jak przyznał, że wizerunkowo źle to wypadło. Tusk dodał, że chciał zabrać swojego PR-owca do Brukseli.