Hanna Gronkiewicz-Waltz w rozmowie z TOK FM uważa, że nie można już dłużej zajmować się przegranymi wyborami prezydenckimi, a trzeba skoncentrować się na przyszłości i jesiennych wyborach. Musimy iść do przodu. Mam nadzieję, że Bronisław Komorowski będzie nas wspierał ale nie zajmujmy się dzisiaj panem prezydentem, zajmujmy się sobą i Polakami - stwierdziła wiceszefowa PO.  Jednocześnie jednak stwierdziła, że PO liczy na wsparcie odchodzącego prezydenta, by w ten sposób zagospodarować 8 milionów głosów, które zdobył w wyborach.

Prezydent Warszawy zapewnia jednak, że partia wyciągnie wnioski i spróbuje na nowo zdobyć zaufanie młodych ludzi - m.in. rozdając im miejsca na listy wyborcze. Młodzi, którzy chcą pracować powinni być wciągani na listy partyjne. Partie funkcjonują najlepiej, gdy mają równy przekrój płciowy jak i wiekowy - powiedziała. 

Nie wykluczyła też, że w najbliższych tygodniach premier odświeży rząd i usunie tych ministrów, którzy się nie sprawdzili. Mam takie wrażenie, że z pracy nie wszystkich ministrów premier Kopacz jest zadowolona. Ale zostawmy decyzje pani premier - wyjaśniła.

ZOBACZ TAKŻE: Wnioski PO z przegranych wyborów>>>