Rosjanie przetestowali 21-letnią rakietę
Ponad 6,5 tysiąca kilometrów przeleciał rosyjski pocisk, wystrzelony z Uralu, nim uderzył w cel na Kamczatce. Rosjanie chwalą się, że rakieta zdała test, a gdyby zechcieli, poleciałaby o wiele dalej. Tyle że pocisk RS-20W, zwany w ojczyźnie Wojewodą, został wyprodukowany 21 lat temu.
- Rosja będzie odstraszać nuklearnie
- Nie ma nowego układu Rosja-USA, ale będzie
- Rosja i USA uzgodniły rozbrojenie
- Tak armia sowiecka zdobywała Afganistan
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rosyjskie władze wojskowe poinformowały o przeprowadzeniu w czwartek udanej próby międzykontynentalnego pocisku balistycznego RS-20W (oznaczenia zachodnie SS-18 i Satan) w ramach szerszych działań na rzecz utrzymania sprawności postradzieckiego strategicznego arsenału rakietowego.
"Wystrzelenia dokonano w ramach eksperymentalnych prac konstrukcyjnych, ukierunkowanych na potwierdzenie osiągów technicznych pocisków RS-20W i przedłużenie ich żywotności do 23 lat" - oświadczył rzecznik dowództwa rosyjskich Strategicznych Wojsk Rakietowych.
Według niego rakieta, która wystartowała z rejonu Orenburga na Uralu, trafiła w cel na oddalonym o ponad 6,5 tys. kilometrów poligonie na Kamczatce.
Napędzane ciekłym paliwem dwustopniowe pociski RS-20W, znane w Rosji również pod nazwą Wojewoda, mogą przenosić do 10 niezależnie naprowadzanych głowic na odległość do 16 tys. kilometrów. Pierwotnie zakładano, że będą służyć tylko przez 15 lat. Użytą w czwartkowej próbie rakietę wyprodukowano 21 lat temu.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!