"Na jednej szali jest każdy z nas, cały nasz naród, a na drugiej niebezpieczeństwa o krytycznym dla Ukrainy znaczeniu" - mówił w orędziu transmitowanym przez stacje telewizyjne.

Juszczenko, który mimo niskiego poparcia w sondażach będzie się ubiegał o reelekcję, nie apelował bezpośrednio, by Ukraińcy poparli w wyborach jego kandydaturę, lecz by wypowiedzieli się na rzecz ukraińskich wartości.

"Dokonajcie wyboru ukraińskich, demokratycznych i europejskich wartości. Zagłosujcie na normalne, europejskie życie. Przeciwko strachowi i ludziom, dla których i wy, i Ukraina jest obojętna. Zagłosujcie przeciwko niewoli" - powiedział prezydent.

Juszczenko wyjaśnił, że wśród głównych zagrożeń, przed którymi Ukraina może stanąć w wyniku wyborów, jest wzrost zależności energetycznej i utrata kontroli nad ukraińskimi gazociągami. Wymienił tu także "dziesiątki miliardów dolarów zależności kredytowej", co - jak podkreślił - będzie wyznaczać życie przyszłych pokoleń.

Prezydent mówił, że niektórym kandydatom, którzy startują w wyborach, "chodzi o zamiar odejścia od kursu integracji europejskiej, bo on wyznacza naszą państwowość, naszą demokrację i bezpieczeństwo, oznacza wasze zamożne i zdrowe życie".

"Chodzi (im) o wynarodowienie i deukrainizację naszego narodu. Bardzo łatwo kieruje się społeczeństwem, które jest rozdzielone na cztery strony świata, cerkwie i języki. Taki naród sam doprowadzi do zniszczenia swojego kraju" - przestrzegał Juszczenko.

Zgodnie z badaniami opinii publicznej największe szanse na zwycięstwo w niedzielnym głosowaniu ma uważany za prorosyjskiego były premier Wiktor Janukowycz oraz premier Julia Tymoszenko. Cieszą się oni poparciem odpowiednio 30 i 20 proc. respondentów.