Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Carla Bruni przywitała sieroty z Haiti

2010-01-22 | Ostatnia aktualizacja: 21:24 | Komentarze: 0 | skomentuj

Samolot, którym ze zniszczonego przez trzęsienie ziemi Haiti leciało trzydzieści troje dzieci adoptowanych przez francuskie rodziny, wylądował w piątek po godz. 20 na paryskim lotnisku Roissy-Charles de Gaulle. Na dzieci czekała Pierwsza Dama Carla Bruni-Sarkozy.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Bruni-Sarkozy rozmawiała na lotnisku z oczekującymi na przylot członkami personelu medycznego, a także z nowymi rodzinami dzieci. Władze lotniska zapewniły opiekunom miejsce, do którego nie mieli dostępu żadni dziennikarze - poinformowały źródła na lotnisku.

Władze Francji obiecały w ubiegły poniedziałek przyspieszyć przewiezienie do swojego kraju haitańskich sierot, adoptowanych przez francuskich opiekunów. Jak podał w środę szef dyplomacji Bernard Kouchner, w sumie w najbliższym czasie będzie ewakuowanych do Francji 276 dzieci, w których przypadku zapadła już prawna zgoda na adopcję. Następnie władze zajmą się pozostałymi ponad 600 podaniami o adopcję sierot, złożonymi w ostatnich latach przez Francuzów.

AFP informowała, że pierwszy samolot z adoptowanymi dziećmi haitańskimi w wieku od 1 do 6 lat wyleciał w piątek rano czasu miejscowego z Martyniki do Francji.

Francuskie media podają, że wszystkie dzieci czują się dobrze, prócz jednego chłopca cierpiącego na biegunkę. Mają one haitańskie paszporty z dodanym nazwiskiem swoich nowych rodziców.

Minister ds. terytoriów zamorskich Francji Marie-Luce Penchard powiedziała na antenie telewizji LCI, że kolejny samolot z haitańskimi dziećmi adoptowanymi przez Francuzów ma przybyć "w najbliższych godzinach".

Minister Kouchner podkreślił w środę, że każdy z przypadków ewentualnej ewakuacji sierot będzie rozpatrywany indywidualnie i w zgodzie z koniecznymi procedurami, aby uniknąć podejrzeń o "porywanie dzieci" pod pretekstem ich adoptowania.

Jak podał ostatnio dziennik "Le Figaro", Francja stała się główną przybraną ojczyzną dla małych Haitańczyków - w 2006 roku z 1300 adoptowanych sierot z tego kraju około 600, a więc blisko połowa, trafiło do francuskich opiekunów. Część Francuzów starających się o adopcję demonstrowała w ostatnią niedzielę w Paryżu, by wymóc na swoich władzach skrócenie wymaganych w tym wypadku procedur.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«