22 lata więzienia dla terrorysty? Mało!
Federalny sąd apelacyjny unieważnił wyrok 22 lat więzienia wydany wobec terrorysty Ahmeda Ressama, który planował zamach na lotnisko w noc sylwestrową 1999 r., u progu nowego tysiąclecia.
- Bez płynów do samolotu jeszcze przez 3 lata
- Specsłużby czytają napisy na T-shirtach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sąd uznał tę karę, którą Ressam odsiaduje od 2005 r., za zbyt łagodną. Za próbę wysadzenia w powietrze samolotu pasażerskiego federalne wytyczne przewidywały karę minimum 65 lat więzienia.
Prowadzący sprawę terrorysty sędzia John Coughenour złagodził karę, gdyż - jak to uzasadniał - Ressam po aresztowaniu pod koniec 1999 r. współpracował z władzami, dostarczając cennych informacji przydatnych w walce z terroryzmem.
Skazany przestał jednak w 2003 roku rozmawiać ze śledczymi, a nawet odwołał swoje wcześniejsze zeznania. Sąd apelacyjny uchylił więc wyrok i wezwał do powołania nowego sędziego, który by orzekł surowszą karę. Sędzia Coughenour wcześniej odmówił zmiany swojego wyroku.
Pochodzącego z Algierii Ressama aresztowano w grudniu 1999 r. na granicy USA z Kanadą. Planował on zdetonowanie materiałów wybuchowych na lotnisku w Los Angeles.
Jego sprawa dostarcza argumentów obu stronom w sporze o to, czy groźnych terrorystów należy sądzić przed normalnymi sądami cywilnymi. Za tą drugą opcją opowiada się obecny prokurator generalny Eric Holder. Zdaniem Republikanów i wielu konserwatywnych komentatorów, powinno się ich stawiać wyłącznie przed specjalnymi trybunałami wojskowymi.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!