Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Gazowa kapitulacja Białorusi

2010-02-10 | Ostatnia aktualizacja: 21:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

Białoruś kapituluje przed Rosją - Mińsk poprosił właśnie Moskwę o obniżenie ceny gazu. W zamian jest gotów oddać jej to, co ma najcenniejszego - swoją energetyczną infrastrukturę. Wszystko przez to, że Białoruś 100 proc. gazu kupuje w Rosji. I nie ma żadnych szans na dywersyfikację dostaw.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Rosyjski gaz stanowi główne paliwo dla białoruskiej gospodarki. Do tej pory był sprzedawany po preferencyjnych cenach, jednak kilka wolt prezydenta Aleksandra Łukaszenki i jego flirt z Unią Europejską spowodowały, że Gazprom - ulubiony koncern Kremla - zaczął urealniać ceny. Teraz Mińsk płaci ok. 169 dol. za tysiąc metrów sześciennych błękitnego złota. To i tak wciąż o wiele mniej niż Zachód, który za tę samą ilość gazu musi płacić co najmniej 280 dol. Ale to i tak o wiele za dużo dla niewydolnej białoruskiej gospodarki, która ma problemy ze zdobyciem walut.

Mińsk prosi o łaskę

Postawiona pod ścianą Białoruś poprosiła Gazprom o obniżenie ceny tysiąca metrów sześciennych gazu do 150 dol. Taką propozycje zawiózł do Moskwy szef Biełtransgazu Władimir Majorow. W zamian Mińsk zaproponował koncernowi wejście na jego rynek energii elektrycznej - Białoruś gotowa jest dopuścić Gazprom do budowanego właśnie drugiego bloku elektrowni Biarozauskiej. Dzięki inwestycji wartej 490 mln dol. ma być produkowane 600 MW energii elektrycznej rocznie.

Na dodatek Gazprom ma otrzymać zgodę na przejęcie zadłużonych zakładów chemicznych położonych koło Grodna. Był nimi już wcześniej z zainteresowany, ale na przejęcie Azotów przez Rosjan nie zgadzał się Aleksander Łukaszenka.

"Mamy nadzieję, że nasze propozycje zaowocują przyznaniu Białorusi korzystniejszych cen na rosyjski gaz" - tymi słowami swoją misję zakończył Majorow.

Bo tak chce Kreml

Czy Gazprom, który sam boryka się z problemami finansowymi, zgodzi się na obniżenie cen gazu dla Białorusi, co wiąże się ze stratą co najmniej 400 mln dol.? "Spodziewam się takiej decyzji. Ale będzie miała ona miała dla nas wyjątkowo poważne konsekwencje. Bo w ten sposób sami oddajemy w ręce Rosji naszą niezależność" - mówi nam białoruski ekonomista Jarosław Romanczuk.

czytaj dalej

Piotr Czarnowski
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«