Dziennik Gazeta Prawana logo

Maskara z Wirginii jako prymitywna gra komputerowa

13 października 2007, 15:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Młody Australijczyk stworzył grę komputerową, w której gracz wciela się w zabójcę 32 osób z uniwersytetu w Wirginii. Nie dość, że Ryan Lambourn jest dumny ze swego dzieła, to jeszcze żąda pieniędzy za usunięcie jej z sieci lub przeprosiny wobec rodzin ofiar.

Program komputerowy razi prostotą. Gra składa się z kilku zadań, które wykonywane w kolejności, pozwalają urządzić krwawy finał z mordem wewnątrz klas włącznie. Cel gry - zastrzelić wszystkich, a potem siebie, nim złapie cię policja.

Choć prywatna strona internetowa twórcy komputerowej masakry już nie działa, program cały czas dostępny jest w sieci. Autor wysłał grę na serwis newgrounds.com, gdzie trafiają takie, jak jego, domowe produkcje.

W kwietniu Stanami Zjednoczonymi wstrząsnęła olbrzymia tragedia. Student, imigrant z Korei, zamordował kilkadziesiąt osób - swoich kolegów z uczelni Virginia Tech i nauczycieli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj