Pożar wokół kalifornijskiego jeziora Tahoe (USA) zagraża setkom domów. Spłonęło już ponad 200. Strażacy próbują opanować ogień, nim wiatr zacznie silniej wiać i pchnie płomienie wprost na osiedla.
Wysuszone przedłużającą się suszą drzewa płoną jak zapałki, zniszczone zostało ponad 1250 hektarów. Pożoga trawi też dobytek ludzi. Dotąd spłonęło ponad 250 budynków, ponad 176 z nich to domy mieszkalne. Ewakuowano już dwa tysiące ludzi.
Choć strażacy tworzą specjalne antyogniowe zapory, podsycany silnym wiatrem ogień z łatwością przenosi się na duże odległości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|