Hinduistyczna sekta Swaminarayan otworzyła w USA, w sercu Atlanty, gigantyczną świątynię. Zbudowany z marmurów i piaskowca budynek stanął na 29-akrowej działce i kosztował prawie 20 mln dolarów. Szacowana nawet na pięć milionów wiernych sekta uważana jest za najbogatszą wspólnotę hinduistyczną świata.
Otwarty w ostatni weekend biały budynek świątyni zajmuje obszar dwóch boisk do piłki nożnej. Sekta dysponuje w Ameryce Północnej jeszcze trzema innymi świątyniami - w Houston, Chicago i
Toronto. "Nasza świątynia jest otwarta dla każdego, nie tylko dla członków wspólnoty Swaminarayan. Każdy, kto do nas przyjdzie, znajdzie spokój i szczęście" - zapewnił w
czasie ceremonii przewodzący sekcie Swami Maharaj.
Do budowy świątyni zużyto 34 tys. kamiennych bloków. Przez półtora roku budowało ją kilkaset osób. A ozdabia ją ponad dwa tysiące ręcznie rzeźbionych figur przywiezionych z Indii.
Sekta wywodzi się od żyjącego przed 200 laty Bhagwana Swaminarayana, który dla jej członków jest prorokiem i obiektem kultu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|