Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Niemiec sprzedaje tradycyjne żarówki. Jako grzejniki

2010-10-15 | Ostatnia aktualizacja: 18:02 | Komentarze: 3 | skomentuj
Żarówka: środek walki z antydemokratycznymi zakazami UE.

Żarówka: środek walki z antydemokratycznymi zakazami UE. Fot. Virginia Mayo / AP

Na niezwykły pomysł wpadł jeden z niemieckich producentów tradycyjnych żarówek o mocy ponad 60 W - zakazanych przez Unię Europejską. Wykorzystując lukę w prawie, wciąż je sprzedaje. A swoje działania prezentuje jako akcję polityczną.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Siegfried Rotthaeuser i jego szwagier produkują w Chinach żarówki o mocy 75 W i 100 W, a do Europy sprowadzają je jako "małe urządzenia grzewcze" z anglojęzyczną nazwa handlową "heatball".

Niezadowolony z unijnego zakazu inżynier Rotthaeuser przeanalizował stosowne przepisy i postanowił wykorzystać fakt, że zakazane żarówki są bardzo nieefektywne - tylko 5 proc. zużywanej przez nie energii elektrycznej idzie na wytwarzanie światła; pozostałe 95 proc. jest przetwarzane na energię cieplną. Inżynier doszedł do wniosku, że takie urządzenie można legalnie sprzedawać jako grzejnik.

Na swej stronie internetowej Rotthaeuser i jego szwagier reklamują swe przedsięwzięcie jako "sprzeciw wobec przepisów, wprowadzanych bez procedur demokratycznych i parlamentarnych".

"Minigrzejnik" kosztuje 1,69 euro, a energooszczędna żarówka nawet 6 euro. W pierwszych trzech dniach działalności sprzedano całą partię 4 tysięcy "heatballi". Rotthaeuser obiecuje, że 30 eurocentów z każdego "heatballa" przeznaczy na ratowanie lasu deszczowego. Jego zdaniem, jest to lepszy sposób na ochronę środowiska niż inwestowanie w energooszczędne żarówki, zawierające toksyczną rtęć.

PAP Źródło: PAP
Wypowiedzi: 3
  • ~scratch2010-10-15 19:56

    popracie dla tego pana

  • ~dk2010-10-15 19:55

    brawo !
    na marginesie: dopalacze przedstawione są jako bezwzgledny biznes, no i jest to bez wątpienia niezły biznes, ale u podstaw też była akcja demonstracj, zresztą skuteczna: dopalacze udowadniają bowiem fakt powszechności substancji potencjalnie odużających, więc i bezsens ich kryminalizowania.

  • ~maaarko2010-10-15 19:04

    Cudnie !!! To mi się podoba, debilom trzeba udowadniać, że są debilami, oszustom oszustwo, a tu się to koncertowo udało :)
    Były robione symulacje, próby, eksperymenty ile można zaoszczędzić REALNIE na tzw. energooszczędnych żarówkach, okazało się , że praktycznie NIC !!! Ale widocznie inne "ukryte" powody były i "mendrcy jewropejscy" nakazali - wzmożone trucie środowiska nie tylko rtęcią przypominam :)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«