Ukraina ustępuje pola, ponieważ wie, że nie jest w stanie wygrać - mówi Tomasz Badowski. Naturalną konsekwencją obecnej sytuacji będzie według niego przegrana prezydenta Petra Poroszenki i wygrana Rosji.

Według szefa Instytutu Badań nad Stosunkami Międzynarodowymi, już mamy do czynienia z wydzieleniem rejonów wschodnich, wytyczając granicę, co według niego jest ustępowaniem w konflikcie. Tomasz Badowski uważa, że kolejnym krokiem będzie zrobienie z Ukrainy drugiej Białorusi.

Ekspert nie ma wątpliwości, że celem Kremla jest kontrola nie tylko nad wschodnimi regionami Ukrainy, ale nad całym krajem. Nie spodziewa się jednak prób włączenia Kijowa w obręb Federacji Rosyjskiej, bardziej prawdopodobne jest według niego doprowadzenie do podobnej zależności, jaka jest między Moskwą a Mińskiem.

Z czasem, Petro Poroszenko lub też inny prezydent Ukrainy stanie się po prostu marionetką Moskwy - uważa Tomasz Badowski.

Ekspert jest zdania, że Ukraina pogodziła się już z utraceniem separatystycznych regionów, czego dowodem jest podzielenie kraju strefą zdemilitaryzowaną. W opinii Tomasza Badowskiego, Ukraińcy uświadomili sobie, że tę wojnę w praktyce już przegrali.