Turcy kolejny raz zbombardowali Irak
Tureckie lotnictwo już trzeci raz zbombardowało cele kurdyjskich separatystów w północnym Iraku. Nalot trwał około pół godziny. Zaraz po nim teren ten ostrzelała turecka artyleria. Ankara nie podała, na jaką odległość wleciały samoloty, nie wiadomo też dokładnie, jakie rejony zostały ostrzelane.
- Leje się krew na iracko-tureckiej granicy
- Sprzęt bojowy z Iraku trzeszczy i zgrzyta
- Tureckie wojsko wkroczyło do Iraku
- USA łagodnie karcą Turcję
- Tureccy komandosi zaatakowali bazy Kurdów w Iraku
- Amerykanie oddali północny Irak Kurdom
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według kurdyjskich sił bezpieczeństwa w Iraku, rajd nie spowodował żadnych ofiar. Natomiast turecka armia poinformowała, że jest zbyt wcześnie, by podać bilans operacji.
Turcy twierdzą, że zaatakowali "ważne pozycje organizacji terrorystycznej". Tak określają Partię Pracujących Kurdystanu (PKK), która walczy o oderwanie od Turcji terenów, zamieszkanych przez Kurdów.
To trzecia potwierdzona turecka operacja w północnym Iraku w ciągu tygodnia. 16 grudnia lotnictwo zbombardowało cele w pobliżu masywu Kandil, gdzie ukrywają się bojownicy PKK. W poniedziałek na teren Iraku wkroczyło około 300 żołnierzy. Nie doszło wówczas do żadnych starć.
Waszyngton i Bagdad boją się, że w północnym Iraku może dojść do wojny i proszą Ankarę, by wstrzymała się z działaniami wojskowymi. To najspokojnieszy region w kraju, bo iraccy Kurdowie pilnują tam porządku.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!