Dziennik Gazeta Prawana logo

Zdmuchniętą z dachu uratował parasol

18 lutego 2008, 11:13
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Normalnie chroni przed deszczem, tym razem zadziałał jak spadochron. 18-letnią Chinkę wiatr zdmuchnął z dachu. Na szczęście w dłoni miała parasol. Choć to brzmi niewiarygodnie, dziewczyna przeżyła, mimo, że spadła z szóstego piętra.

Dziewczyna zabłociła się, wracając w czasie burzy do domu. Postanowiła więc uprać spodnie. A że pralnia była na dachu, Zhang Haijing wzięła parasol i wyszła na dach. W pewnym momencie porwał ją nagły podmuch wiatru. Dziewczyna kurczowo chwyciła się parasola i dzięki temu uratowała życie.

Spadła z sześciu pięter, prosto do ogródka warzywnego, połamała sobie żebra, ale żyje. Lekarze poskładali dziewczynę i przypomnieli, że w czasie burzy nie wolno chodzić z parasolem. Nie tylko z uwagi na silny wiatr, ale przede wszystkim na pioruny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj