Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Prezydent kompletnie zdziwaczał

2008-02-25 | Ostatnia aktualizacja: 18:16 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jego życiorysem dałoby się obdarzyć kilka osób. Był jednym z ostatnich przywódców Jugosławii, przez 10 lat kierował słoweńskim rządem, by uczynić swój kraj jednym z najbardziej udanych przykładów transformacji ustrojowej, a gdy w 2002 roku został prezydentem Słowenii, doprowadził do pięciu lat najbardziej niezwykłej prezydentury we współczesnej Europie - pisze DZIENNIK o Janezie Drnovszeku.

Janez Drnovszek, dawny słoweński prezydent-blogger, weganin i zwolennik New Age zmarł w sobotę w swoim domu w wieku 57 lat. Prawdopodobnie cierpiał na raka z rozległymi przerzutami.

O niezwykłym prezydencie pisaliśmy w DZIENNIKU przed kilkunastoma miesiącami. "Kilka lat byłem wegetarianinem, ostatnio zostałem weganinem" - opowiadał w jednym z wywiadów w 2006 roku. Wiadomo już wówczas było, że Drnovszek, rozwiedziony ojciec dwojga dzieci, sam piecze sobie chleb i zamiast w pałacu prezydenckim, zaszywa się w leśnej chatce. Widziano go kiedyś w płaszczu uszytym z leśnej ściółki, mówiono, że obejmuje drzewa.

W większości krajów Europy tego typu zachowania byłyby początkiem końca każdego polityka. Specyfika 2-milionowej Słowenii, gdzie polityków i ministrów można spotkać na zakupach, i gdzie szef państwa ma niewielkie ugrupowania, spowodowała, że Drnovszek zdobył jedynie opinię dziwaka, a przy okazji stał się idolem lewaków, wegetarian, pacyfistów i przyjaciół obcowania z naturą.

Co jakiś czas na swoim blogu dzielił się z nimi swoimi poglądami na politykę, życie i zdrowie. Czasem ostro krytykował całą elitę polityczną.

Pamiętano jednak też, że to on w latach 1992 - 2002, stojąc na czele najdłużej istniejącego demokratycznego rządu Europy Środkowej, przeprowadził Słowenię przez transformację i to on de facto otworzył jej drogę do Unii Europejskiej. Następcą Drnovszeka na stanowisku prezydenta pod koniec ubiegłego roku został Danilo Turk.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«