Uprawa konopi znajdowała się w specjalnej skrytce pod podłogą w jednym z budynków gospodarczych, do której prowadziło specjalne, ukryte wejście.

"Wewnątrz znajdowała się plantacja konopi. Uprawiane tam rośliny miały cieplarniane warunki. Pomieszczenia były ogrzewane i miały specjalny połączony w obieg zamknięty system nawadniający, który umożliwiał uprawę bez ziemi. Zainstalowana była tam również pozwalająca na ciągłą wymianę powietrza wentylacja. W niej też zamontowane zostały specjalne filtry zabezpieczające przed wydostawaniem się na zewnątrz budynku specyficznej woni konopi" - opowiada rzecznik podlaskiej policji Andrzej Baranowski. Pomieszczenie miało także ruchomy system oświetleniowy, który imitował roślinom naturalny ruch słońca.

Oprócz gotowych do suszenia krzewów i sadzonek konopi policjanci zabezpieczyli także kilkaset gramów już gotowego suszu. Według policji, z takiej ilości konopi można wyprodukować nie mniej niż 12 tysięcy porcji narkotyku o wartości co najmniej 200 tysięcy złotych.

Sąd aresztował 29-letniego właściciela uprawy. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.