Polak bije rekord w grze na fortepianie
Romuald Koperski rozpoczął przed południem próbę pobicia rekordu Guinnessa na wykonanie najdłuższego koncertu fortepianowego. 54-letni podróżnik z Gdańska musi wytrzymać ponad 101 godzin i 7 minut, bo tyle wynosi wciąż obowiązujący rekord ustanowiony przez Węgra Charlesa Brunnera.
- Oto ostatnia wieczerza z... kostek Rubika
- On powitał Nowy Rok zakuty w lodową bryłę
- 76 narodów biło rekord w jednej saunie
- Oto największy koń na świecie
- Tak wygląda pięcioletni paker
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Najtrudniejsza niewątpliwie będzie walka z samym sobą. Metabolizm człowieka nie jest przecież przygotowany na 100 godzin pracy, a lekarze mówią, że 80 godzin bez snu może oznaczać wręcz śmierć" - powiedział Koperski przed podjęciem wyzwania w jednym z gdańskich centrów handlowych.
Aby koncert mógł uzyskać wpis do księgi rekordów Guinnessa, musi spełnić kilka rygorystycznych wymogów m.in. odbyć się w miejscu dostępnym dla publiczności całą dobę, a repertuar ma obejmować przedstawione wcześniej komisji ogólnie znane utwory z muzyki klasycznej, filmowej, musicali oraz standardy jazzowe. Improwizacja jest zakazana.
Utwory mogą powtarzać się dopiero po czterech godzinach, a przerwy między nimi mogą trwać do 30 sekund. Na każdą wykonaną godzinę koncertu przysługuje pięć minut przerwy.
"Na początku zamierzam grać nieprzerwanie przed 48 godzin i zbierać te pięciominutowe przerwy, tak aby mieć do dyspozycji 120 minut. W tym czasie, mam nadzieję, prześpię się na materacu koło fortepianu. Pić i jeść chcę jak najmniej, aby nie tracić czasu na potrzeby fizjologiczne" - dodał Koperski.
Aby pobić rekord Węgra, Koperski musi skończyć grać po godz. 15.00 w niedzielę. Polak ma już na koncie rekord Guinnessa w tej kategorii. W listopadzie 2004 r. wykonał najdłuższy koncert fortepianowy na świecie, trwający 54 godziny. W tym samym roku, aż o sześć godzin wyczyn ten pobił Brenner, który następnie regularnie poprawiał swój własny rekord.
Romuald Koperski jest z wykształcenia muzykiem, grał przez wiele lat na kontraktach zagranicznych. Jego pasją są też podróże m.in. po Syberii. W 1998 r. przepłynął samotnie 4500 km gumowym pontonem najdłuższą syberyjską rzeką Leną od źródeł w górach bajkalskich do Morza Arktycznego. Był organizatorem trzech edycji rajdu samochodowego "Transsyberia", w tym trwającej 39 dni najdłuższej i najtrudniejszej wyprawy na świecie "Transsyberia - Gigant 2004".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!