12-latka uratowała rodzeństwo z pożaru
Dwunastoletnia dziewczynka z Przemyśla ocaliła życie czworga rodzeństwa, dzwoniąc pod numer alarmowy straży pożarnej. W mieszkaniu, w którym były dzieci, wybuchł ogień. Policja sprawdza teraz, dlaczego maluchy były same, bez rodziców - podaje radio RMF.
- 13 osób w szpitalu po pożarze w Przemyślu
- Groźny pożar na Śląsku. Ewakuowano 10 osób
- Czad zabił dwie osoby
- Listonosz bohater wyniósł kobietę z ognia
- Dwie ofiary pożaru domu jednorodzinnego
- Sąsiedzi uratowali dzieci z pożaru
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dzieci lekko podtruły się dymem. Dlatego do poniedziałku pozostaną na obserwacji w szpitalu. Mogło się jednak skończyć gorzej, gdyby nie przytomność umysłu najstarszej z rodzeństwa. To ona zadzwoniła do straży pożarnej. Spokojnie i rzeczowo wyjaśniła, że w mieszkaniu "zapaliły się ciuchy". Potem wyprowadziła z domu wszystkie dzieci, w tym dwumiesięczne niemowlę.
Według radia RMF, rodzeństwo było bez opieki, bo ojciec w tym czasie był z szóstym dzieckiem u lekarza, matka zaś prawdopodobnie wyszła do sklepu. Policja ustaliła, że oboje byli trzeźwi. Na początku przyszłego tygodnia zostaną przesłuchani. Być może usłyszą zarzuty.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!