Na Śląsku brakuje prądu
Czasowe awarie prądu dotknęły w ciągu ostatniej doby odbiorców w kilku rejonach woj. śląskiego. Związane z nimi wyłączenia sieci nie były jednak już tak rozległe, jak podczas ostatnich fali uszkodzeń powstałych podczas ataków zimy.
- Polska zawalona śniegiem. A będzie gorzej
- Enion nie da Polakom ani grosza
- Znowu idą śnieżyce. Zasypie całą Polskę
- Będą kary za brak prądu w zimę
- "Ceny prądu w Polsce są za niskie"
- "Śnieg w zimę zaskoczył energetyków"
- Prąd podrożeje na jesieni
- Koncern nie chce uznawać reklamacji
- Prądu ciągle nie ma 14 tysięcy odbiorców
- Ceny prądu idą w górę
- 20 tysięcy Polaków nie ma prądu
- Minus 35 stopni! Jak ratować auto?
- Ile w tym roku zapłacisz za prąd?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według informacji służb kryzysowych wojewody śląskiego, od czasu przywrócenia dostaw prądu po czwartkowych opadach największa pod względem zasięgu awaria miała miejsce w sobotę rano w części Gliwic i okolicznych miejscowościach, m.in. w Gierałtowicach, Przyszowicach, Sośnicowicach i Żernicy.
Jak poinformował rzecznik dostarczającej energię w tej części województwa firmy Vattenfall Łukasz Zimnoch, awaria stacji wysokiego napięcia nastąpiła tam przed godz. 9. Technicy zaczęli przywracać stopniowo dostawy energii po ok. 20 minutach, a kilkadziesiąt minut później prąd płynął do wszystkich odbiorców.
Wcześniej, w piątek po południu, czasowe wyłączenia w północnej części woj. śląskiego objęły m.in. 200 odbiorców w powiecie zawierciańskim, 250 w kłobuckim i 600 w myszkowskim. W sobotę rano prąd nie docierał już tylko do 20 gospodarstw w powiecie kłobuckim i 5 w lublinieckim.
Ponowne awarie nastąpiły w sobotę ok. południa. Uszkodzenia dwóch głównych ciągów średniego napięcia w powiecie zawierciańskim poskutkowały przerwami w zasilaniu 22 stacji średniego napięcia, co przełożyło się na brak prądu u ponad 1,6 tys. odbiorców. Energetycy będzińskiego oddziału firmy Enion deklarowali, że prąd powinien wrócić tam jeszcze tego dnia.
W najbliższych dniach uszkodzenia na podobną skalę mogą się powtarzać. Głównym powodem są uginające się pod ciężarem śniegu i lodu drzewa, które do czasu odwilży mogą łamać się na linie przesyłowe nawet bez dodatkowego obciążenia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!