Cugier-Kotka pije, choć jest w ciąży
Znana z reklamówek PO i PiS aktorka kilka dni temu szarpała się po pijanemu z policjantem w jednym z sądów w Warszawie. Anna Cugier-Kotka twierdzi jednak, że tylko się broniła, bo to ją pobito. W dodatku, choć badanie alkomatem wykazało 1,6 promila, to nie ukrywa, że od dwóch miesięcy jest w ciąży.
- Cugier-Kotka: Wieczorem piłam szampana
- Ciężarna Cugier-Kotka chce wyjechać z kraju
- Co grozi dziecku pijącej Cugier-Kotki?
- PiS o Cugier-Kotce: Musi się zreflektować
- Chciała złożyć wózek z dzieckiem
- Cugier-Kotka nie ma pracy. Zmienia zawód
- Aktorka ze spotów stanie przed sądem
- Cugier-Kotka wypiła trzy butelki szampana?
- Ciężarna Cugier-Kotka drażni policjantów
- Pijana Cugier-Kotka pobiła policjantów
- Cugier-Kotka pokazała policji obdukcję
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Anna Cugier-Kotka przyszła pijana do warszawskiego sądu w poniedziałek. Z informacji DZIENNIKA wynika, że nie została wpuszczona, bo czuć od niej było alkohol. Wtedy miała rzucić się na policjanta, uderzyć go w twarz, zwyzywać i zadrapać długopisem. Po obezwładnieniu zbadano ją alkomatem. Dwie kolejne próby wykazały: 0,86 mg (ok. 1,6 promila) oraz 0,77 mg (1,4 promila).
W wywiadzie dla Wirtualnej Polski aktorka przyznała się, że przed wejściem do sądu wypiła "z nerwów"piwo do obiadu. Cugier-Kotka była zdenerwowana procesem przeciwko małżeństwu, które 10 lat temu wyłudziło od niej mieszkanie oraz tym, że "media zrobiły na nią nagonkę".
Aktorka nie widzi nic złego w pojawieniu się w sądzie po alkoholu, ale jednocześnie przyznaje się wprost, że jest w drugim miesiącu ciąży. Tym argumentem chciała też pokazać bezwzględność policji. "Niestety takie jest w Polsce prawo, że policjant może mnie poszarpać, nabić mi siniaki, wykręcić rękę, dodam, że jestem w 2 miesiącu ciąży - jemu wolno, a obywatel nawet nie może się bronić" - mówi Wirtualnej Polsce.
Jak wyglądało zajście, być może wyjaśni zapis z sądowego monitoringu. Aktorka za to jest pewna, że w Polsce długo już nie zostanie. "Wkrótce złożę oświadczenie, w którym wyjaśnię, jak to wszystko naprawdę wyglądało oraz jaka była historia mojego udziału w kampanii PiS. A potem wyjeżdżam z kraju" - zapowiada.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!