Złodzieje, pod pozorem spaceru, wyprowadzają czworonogi ze schroniska. Przecinają również ogrodzenie i wyciągają z boksów bezbronne zwierzęta. Ostatni przypadek kradzieży opisuje Bogumiła Skowrońska, dyrektorka schroniska:

”Dwie kobiety zainteresowały się młodą suczką owczarka niemieckiego, która niedawno trafiła do schroniska. Kobiety nie mogły wziąć psa, ponieważ musiał on odbyć 14 dniową kwarantannę. Panie przez kilka dni kręciły się wokół zwierzęcia. W końcu, korzystając z nieuwagi personelu, wyprowadziły psa ze schroniska. W taki sam sposób zaginął amstaff i pół rasowy sznaucer”.

Właściciele schroniska zastanawiają się, dlaczego niebezpieczne zwierzęta cieszą się tak wielką popularnością wśród złodziei. Według Skowrońskiej psy mogą być wykorzystywane m.in. do psich walk.

>>>Krwawe walki psów ulubioną rozrywką Afgańczyków

W psich walkach biorą udział głównie rasy obronne: rottweiler, owczarek kaukaski, buldog amerykański, amerykański pitbull terier, dog argentyński, moskiewski stróżujący. Jednak do najgroźniejszych należą krzyżówki psów. Ich efektem są psy - mordercy.

Pies nie rodzi się mordercą, to człowiek na takiego go szkoli. Jak przygotowuje się psa do walki? Najczęściej pozostawia się go uwiązanego, odizolowanego, bez pożywienia. Często właściciele biją psy, po to aby wzbudzić w nich agresję. Zwierzęciu podaje się również sterydy, które mają go wzmocnić i rozbudować mięśnie.

Dlaczego w Polsce organizuje się walki psów? Główną przyczyną jest chęć wzbogacenia się. Za pierwszą wygraną walkę właściciel zwycięskiego psa dostaje od 250 do 500 zł. Zawodowcy mogą zarobić nawet do kilkunastu tysięcy zł.

Drugim powodem jest rozrywka. Oglądanie krwawych walk podnosi poziom adrenaliny i jest sposobem na zabicie rutyny w życiu. Dla innych ludzi ważny jest prestiż. Modą w środowisku ustabilizowanych finansowo osób jest posiadanie niebezpiecznego czworonoga. Agresywny pies jest też sposobem na pozbycie się swoich kompleksów i dowartościowanie się.

Prawo polskie zabrania organizowania walk z udziałem psów. Jednak kary, które są wymierzane ich organizatorom są nadal zbyt małe, żeby odstraszyć ludzi chcących szybko się wzbogacić.