Dziennik Gazeta Prawana logo

W więzieniu lepiej karmią niż w szpitalu

12 października 2007, 11:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bandyci i mordercy jadają w więzieniach jak w dobrych knajpach! Mają wyrafinowany gust. Dostają bigos i schabowe, a jak im się znudzi, to chińskie dania. Tymczasem pacjenci w szpitalach otrzymują ledwie kaszę mannę zabielaną mlekiem lub dwie kromki chleba z mielonką - pisze "Fakt".
Śniadanko do celi, obiad z dwóch dań z kompotem i oczywiście kolacja - tak jadają bandyci w więzieniach. Dieta jest na tyle dobra, że można przytyć w ciągu miesiąca nawet 5 kg! Tak stało się w przypadku pani Janiny Drejko, która przesiedziała trzy miesiące w areszcie śledczym na warszawskim Grochowie - pisze "Fakt".

"Wstydzę się przyznać, ale czułam się jak na wczasach. Wspaniałe zupy i schabowe. Tak dobrze to ja w domu nie jadłam" - opowiada pani Janina. Jednocześnie protestuje: "To niemoralne, żeby więźniowie dostawali takie posiłki".

Tymczasem w szpitalach ludzie leżą głodni. Tracą na wadze nawet 8 kilogramów w ciągu miesiąca. I nie ma się czemu dziwić, skoro karmi się ich bulionem w proszku i mięsem tak tłustym, że nie przechodzi przez usta.

O specyficznej diecie w więzieniu i szpitalu czytaj w dzisiejszym "Fakcie".
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj