To wprost nieprawdopodobne. Kilkanaście osób biernie przyglądało się, jak mężczyzna gwałci 17-latkę. Zdarzyło się to w minioną sobotę na sopockiej plaży. Sprawę ujawniły "Wydarzenia" Polsatu.
Grzegorz P. oraz 17-letnia dziewczyna wyszli z klubu, w którym się bawili, na sopocką plażę. Nastolatka źle się czuła, była prawie nieprzytomna. Wiele wskazuje na to, że dosypano jej coś do alkoholu.
Mężczyzna zaczął gwałcić dziewczynę na środku sopockiej plaży. Szokujące jest to, że wokół bandyty i jego ofiary było kilkanaście osób. Nikt nie zareagował.
Dziewczyna, która niedaleko sprzedawała okulary, powiedziała reporterom Polsatu, iż nie miała pojęcia, że jest właśnie świadkiem gwałtu, bo jego ofiara "raczej nie krzyczała". Zorientowała się dopiero później, gdy ktoś zadzwonił wreszcie po policję.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|