Dziecko zatrute grzybami dostało nową wątrobę
W Centrum Zdrowia Dziecka zakończyła się transplantacja wątroby u 6-latka, zatrutego muchomorem sromotnikowym. "Efekty przeszczepu u Tomka będą znane dopiero za kilka dni" - powiedział rzecznik CZD Paweł Trzciński.
- Francuscy lekarze przeszczepili twarz
- Bruksela rusza na pomoc transplantologii
- USA pracują nad ujednoliceniem prawa o przeszczepach
- Poprawia się stan dziecka z przeszczepioną wątrobą
- Sześcioletni Tomek nie potrzebuje już dializ
- Chłopiec z nową wątrobą odzyskał przytomność!
- Włoscy grzybiarze giną tragicznie
- Tomek po kolejnej operacji. Jest dobrze
- Tomek z nową wątrobą wybudził się ze śpiączki
- Matka i córka w szpitalu po zatruciu grzybami
- Dramat 6-latka. Potrzebny kolejny przeszczep wątroby
- Sześciolatek w ciężkim stanie po kolejnym przeszczepie
- Tomek, który zatruł się muchomorem, wraca do domu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przeszczep przeprowadzał zespół prof. Piotra Kalicińskiego, kierownika Kliniki Chirurgii Dziecięcej i Transplantacji Narządów CZD. Transplantacja rozpoczęła się o godzinie 7 i trwała dziewięć godzin.
Operacja była konieczna, bo wątroba chłopca została zniszczona w wyniku zatrucia muchomorem sromotnikowym, który podali mu z innymi grzybami nieświadomi rodzice. Do Centrum Zdrowia Dziecka Tomek trafił trzy doby po zatruciu. Rodzice nie mogli być dawcami narządu i do poniedziałku trwały poszukiwania innego dawcy. Ostatecznie organ pobrano od zmarłego, 25-letniego mężczyzny.
"Przy zatruciu sromotnikiem u dziecka właściwie nie ma innej metody ratunku niż transplantacja wątroby. Można by było jej uniknąć, gdyby zatrucie zauważono po kilku godzinach po spożyciu, a to jest prawie niemożliwe, bo wtedy sromotnik nie daje niepokojących objawów. Kiedy zaś objawy się już pojawią, zazwyczaj jest za późno na inne metody i trzeba przeprowadzić transplantację. U dzieci wątroba bardzo szybko ulega zniszczeniu" - podkreśił rzecznik CZD.
Dopiero za kilka dni będzie wiadomo, czy wątroba dawcy nie została odrzucona przez organizm chłopca. "95 proc. planowanych wcześniej operacji kończy się sukcesem, a jeśli chodzi o nagłe sytuacje - sukcesem kończy się 60-70 proc. przeszczepów wątroby u dzieci. W naszym ośrodku odsetek ten sięga nawet 75 procent" - powiedział PAP prof. Kaliciński.
Po przeszczepie dziecko musi do końca życia otrzymywać leki obniżające odporność, dzięki którym organizm nie odrzuca przeszczepionego narządu. "Życie po przeszczepie nie jest takie samo, jak przed nim. Osoba po transplantacja wymaga ciągłego monitoringu i kontaktu z ośrodkami medycznymi" - zaznacza.
Według prof. Kalicińskiego, rocznie w Polsce jest przeprowadzanych około 40 przeszczepów wątroby u dzieci. Specjalista podkreśla przy tym, że zatrucia nie są najczęstszą przyczyną takich operacji. Z kolei częstszą niż grzyby przyczyną zatruć dzieci jest paracetamol.
Źródło: PAP



























~płakać się chce2010-08-24 19:15
czy rodzice mogą odpowiadać za nieumyslne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu chlopca? powinni przydzielic dziecku kuratora- dla jego dobra. Dzis muchomor, a jutro co? "ups...ześmy sie pomylili"
~matka2010-08-19 22:57
Nie dość że ma głupią matkę bo to ona pozwoliła dziecku jeść grzyby to leczenie do końca życie potem przeszczep nerki i debilizm do końca życia bo miały miejsce zmiany w mózgu.Za dużo nieszczęść na jedno dziecko
~MAJA2010-08-18 18:37
Co za rodzice?Przeciez dzieci grzybuw jesc nie powinni.JAKBY TO DZIECKO bylo starsze niezle by sie wkurzylo na rodzicuw
~Daniel2010-08-17 21:05
Niech zdrowo i szczesliwie zyje by przeszczep dziecku sie przyjal a rodzina otoczy staranna opieka to dziecko . Napewno jest to powazne ostrzezenie
dla zbierajacych grzyby.
~Darius2010-08-17 20:41
Każda osoba dorosła podpisująca oświadczenie woli, wyrażając zgodę na pobranie po śmierci swoich tkanek i narządów do przeszczepienia daje dowód świadomej chęci ratowania życia i przywracania zdrowia chorym ludziom.
Własnoręczne podpisanie oświadczenia ułatwia bliskim osoby zmarłej oraz lekarzom uszanowanie wyrażonej woli.
~Drzazga 1012010-08-17 20:25
O Matko, no i ma dzieciak do końca przesrane życie, bo przecież nie wypije, jak prawy Polak i katolik, dzięki głupocie rodziców. Przecież to niemożliwe, żeby nie odróżnić od innych grzybów tego śmiertelnika-sromotnika, bo to tak jak nie odróżnić osła od wielbłąda. Coś niebywałego, że tacy rodzice-głupole jeszcze żyją na tym świecie. No dobra, carvas ! A co z nimi ? Oni też przytruci, czy tylko dzieciakowi dali tego grzybka, czy ono samo się nażarło gdzieś w lesie ?! Chciałbym to wiedzieć, bo informacja o o kolicznościach nader oszczędna. Hej !-
~MAR2010-08-17 19:08
W komunizmie za głupich płacą mądrzy. W KOŃCU, W DEMOKRACJI RACJĘ MA WIĘKSZOŚĆ A NIE MĄDROŚĆ...
~Kuźba Zenon2010-08-17 18:32
Kto za to zapłaci? Durni rodzice?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!