Zgodnie z oczekiwaniami, Polska znalazła się wśród krajów, do których NATO wyśle dodatkowe wojska. To reakcja Sojuszu na działania Rosji na Ukrainie. Wiadomo, że wzmocniony zostanie między innymi Wielonarodowy Korpus Północ-Wschód w Szczecinie.

Jak relacjonował z Newport w Walii specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, wcześniej Polska domagała się utworzenia stałych baz NATO, ale prezydent Bronisław Komorowski mówił po zakończeniu Szczytu, że jest zadowolony z podjętej decyzji. - To jest sprawa zasadniczej wagi dla bezpieczeństwa Polski - podkreślał prezydent.

Liderzy NATO zdecydowali też o większej liczbie wspólnych ćwiczeń na wschodzie Europy, w tym także w Polsce. W Polsce będą stacjonować niektóre oddziały tak zwanej szpicy czyli nowych sił szybkiego reagowania, choć decyzje o lokalizacji zapadną za pół roku.

Warszawa będzie także gospodarzem kolejnego szczytu NATO w 2016 roku. - Bo jakby nie było, to będzie szczyt NATO tam, gdzie powstał kiedyś i gdzie został obalony Układ Warszawski - mówił polski prezydent ogłaszając decyzję o spotkaniu za dwa lata.